niedziela, 26 kwietnia 2015

Birthday wishes *wyniki konkursu*

Hej kochani!
Niedawno skończył się konkurs i dzisiaj szybciutko chcę Wam przedstawić wyniki.
Oczywiście wszystkie odpowiedzi były naprawdę cudowne i wszystkim przesłałabym nagrodę, ale obawiam się, że mój portfel by tego nie wytrzymał ;)

Przejdźmy do rzeczy. Najlepszą odpowiedź napisała...

Dziewczyna z książkami


Komu chciałabym złożyć życzenia?
Tessie Gray; postaci którą podziwiam w każdym możliwym aspekcie.
Życzę Ci by na Twoje półki zawsze wypełnione były książkami, a te z kolei słowami, które będę Ci towarzyszyły w trakcie Twojej nieśmiertelnej podróży, byś w każdym z bohaterów odnajdywała cząstki tych których kochałaś, a których dane Ci było stracić.
Życzę Ci by Twoja nieśmiertelność przestała być przekleństwem, a stała się darem z którego choć w najdrobniejszych momentach swojego życia będziesz czerpać możliwe najwięcej.
Pragnę by Twoje wspomnienia z biegiem lat nie blakły, by wręcz przeciwnie; wyostrzały się byś i za 100 i tysiąc lat mogła się cieszyć widokiem twarzy ukochanych osób kiedy tylko tego zapragniesz.
Chcę byś się nie poddawała i kroczyła przez życie z uniesioną głową, stawiając czoła wszelkim przeciwnością tak jak czyniłaś to dotychczas.
Życzę Ci, żebyś gdy znikniesz z tego świata i trafisz na inny, bądź wstąpisz w inne ciało, zatrzymasz się pomiędzy światami, czy też zostaniesz na tym świecie lecz pod inną postacią, żebyś odnalazła tych, których straciłaś, tak jak odnajdywałaś ich za życia.
I na koniec chciałabym Ci życzyć by aniołek spoczywający na Twojej piersi, mimo, że już pusty nadal nad Tobą czuwał i pilnował byś bezpiecznie szła przez swoje długie życie. I, żeby Twoja decyzja o jego zakończeniu przyszła w momencie kiedy naprawdę poczujesz, że jesteś gotowa.


Te życzenia spodobały mi się dlatego, że są takie... inne, wyjątkowe. Gratulacje, czekam na twój adres :)

Na dniach następny konkurs, więc oczekujcie!



Sophie

sobota, 18 kwietnia 2015

Sarah J. Maas - Zabójczyni i podziemny świat



Przed Celaeną Sardothien kolejna misja. Główna bohaterka staje przed bardzo trudnym zadaniem, jakim jest zabójstwo Donevala, wpływowego i świetnie strzeżonego spiskowca. Zamieszana w rozgrywki polityczne Celaena ma przejąć, będące w rękach Donevala niezwykle cenne dokumenty związane z handlem żywym towarem. Celem wyzwania jest nie tylko unicestwienie człowieka, lecz też walka o życie wielu zniewolonych osób. Czy jednak Celaena na pewno zabija odpowiednią osobę? Kto w tej gęstej sieci kłamstw, spisków, zazdrości i zdrady stoi po stronie dobra, a kto zła?

Na moje tegoroczne urodziny dostałam między innymi Koronę w mroku, czyli następną część Szklanego tronu. Jednak zanim się za to zabiorę, postanowiłam sobie odświeżyć w pamięci postać Celaeny i tym samym nadszedł czas na trzecią nowelkę czyli Zabójczyni i podziemny świat. Poprzednia część kończy się tym, że Celaena wraca do domu z nowymi umiejętnościami i doświadczeniem. Wbrew wszystkiemu, nie zastanawiałam się, co może zdarzyć się dalej, i to co się stało w tej książeczce, zupełnie mnie zaskoczyło. A przynajmniej większość rzeczy.

Mimo tego, że wszyscy uważają, że ta część jest najsłabsza, ja się z nimi nie zgodzę. Jest ona na miarę jej poprzedniczek, a nawet podobała mi się odrobinę bardziej. Styl pisania autorki jest dokładnie taki, jak zapamiętałam. Lekki i przyjemny. A oprawa graficzna jak zwykle zachwyca! Ciemny, niebieski kolor na okładce wprowadza w tą tajemniczą atmosferę i szczerze mówiąc, prezentuje się najlepiej. 

Celaena w tej części stała się wyjątkowo egoistyczna, lecz wbrew wszystkiemu, nie przeszkadza to w czytaniu. Ale jeśli wziąć pod uwagę Króla Zabójców, znanego Arobynna Hamela, z jednej strony czułam się zła, a z drugiej zadowolona. Byłam zła, ponieważ pokazał się Czytelnikowi z najgorszej strony. Wszyscy myślą, że naprawdę się zmienił, aż tu nagle… Ugh! Jestem zadowolona właśnie dlatego, że budzi on we mnie te wszystkie mieszane uczucia. Prawdę mówiąc, większość bohaterów taka jest, i za to brawa dla Sarah J. Maas.  Za to, że potrafi to zrobić. Pozytywną cechą Zabójczyni i podziemnego świata jest zdecydowanie relacja rodząca się między Samem a tytułową zabójczynią. Mimo tego, że odrobinę to przewidywalne, nadal jest wciągające. Podobało mi się także to, że Maas ograniczyła się do odpowiedniego minimum w stosunku do opisywania miłosnych chwil, przez co książka nie zmienia się w tandetny romans.

Zabójczyni i podziemny świat to bardzo dobre opowiedzenie kolejnej przygody Celaeny. Język jest niezwykle przyjemny w odbiorze, przez co wystarczą dwie godziny, aby przebrnąć przez całą opowieść. W tej części zauważyłam także, że opowiadań nie można czytać wybierając sobie kolejność, jak zapewne wszyscy myślą, a po kolei, bo akcja jest ze sobą ściśle związana. Podsumowując, podobało mi się, chociaż brakuje tu charakterystycznego pazura głównej bohaterki. Z chęcią sięgnę po ostatnie opowiadanie, a zarazem czwartą część.





7/10





„Mam na imię Wiatr. I Deszcz. Oraz Kości i Pył. Moje imię to skrawek dawno zapomnianej pieśni.”





Szklany tron
Szklany tron | Korona w mroku | Heir of Fire | Queen of Shadows

Szklany Tron Opowieść




Za możliwość powrócenia do Adarlanu dziękuję empik.com!

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Lissa Price - Starter



Już od ponad roku żyjesz na ulicy, śpisz w opuszczonych budynkach i kradniesz jabłka z sadów. To wszystko wina wojny bakteriologicznej, która zabiła twoich rodziców. Dziadków od dawna nie ma na tym świecie, a oni byli jedynymi osobami dzięki którym spałeś w ciepłym, wygodnym łóżku. Słyszysz nagle przeraźliwe dźwięki. Dźwięki nadjeżdżającego radiowozu. To może znaczyć tylko jedno – policjanci. Trzeba uciekać. Wrzucasz wszystkie swoje pamiątki z rodzinnego domu do torby, budzisz brata, łapiesz go za rękę i uciekacie przez najbliższe drzwi. Nie możesz dać się skrzywdzić. On ma tylko ciebie. Musisz dla niego walczyć.

Callie straciła swoich rodziców, kiedy wojna bakteriologiczna zmiotła z powierzchni ziemi wszystkich w wieku między 20 a 60 lat. Ona i jej młodszy brat, Tyler, uciekają, żyjąc jako osadnicy razem z ich przyjacielem Michaelem i walczą ze regenatami, którzy byliby w stanie zabić ich choćby dla ciastka. Jedyną nadzieją Callie jest Prime Destinations, niepokojące miejsce w Beverly Hills, rządzone przez tajemniczą postać znaną jako Stary Człowiek. Ukrywa on nastolatków, aby wypożyczyć ich ciała Enderom – seniorom, którzy chcą być znowu młodzi. Callie wie, że pieniądze utrzymają ją, Tylera i Michaela żywych, więc zgadza się być dawcą. Ale neurochip, który został umieszczony w jej głowie ma awarię i Callie budzi się w życiu Helen – kobiety, która wypożyczyła jej ciało.

Pamiętam, że gdy pierwszy raz ujrzałam tą książkę na Lubimy Czytać niesamowicie mi się spodobała. Było to bardzo dawno temu, myślę, że około roku. Co jakiś czas sprawdzałam, czy nie ma żadnych nowych wieści odnośnie polskiego wydania, aż w końcu raz coś się zmieniło – pojawiła się nazwa polskiego wydawcy oraz data premiery. Wtedy od razu wiedziałam, że w najbliższym czasie ta pozycja znajdzie się na mojej półce. Bardzo się cieszę z tego powodu. Prawdę mówiąc, nie słyszałam żadnych opinii na temat Startera. Po prostu coś mi podpowiadało, że znajdę tutaj nowy, świeży pomysł. Byłam bardzo, bardzo blisko prawdy i w ogóle się nie zawiodłam.

Już od pierwszych stron mi się spodobało. Lekki i prostoliniowy język to jeden wielki plus, dzięki któremu Starter czytało się w mgnieniu oka. Nagłe zwroty akcji i dużo tajemnic to jest to, co najbardziej lubię i nie zabrakło tego i tutaj. Od dawna przy czytaniu żadnej pozycji nie zastanawiałam się tak długo nad różnymi zagadkami, a co ważniejsze, wielu rzeczy nie byłam w stanie przewidzieć, a do tego trzeba być naprawdę zdolnym. Lissa Price przedstawia także wymyślony przez siebie świat, który wygląda zupełnie jak nasz. Opisy nie są nie wiadomo jak długie, ale dowiadujemy się najważniejszych rzeczy i bez problemu można to sobie wyobrazić. 

Bohaterowie zostali naprawdę porządnie wykreowani. Bez problemu można poznać, że autorka spędziła przy tym dużo czasu. Najbardziej polubiłam Callie. Odważna, rozważna, a przy tym bardzo zdeterminowana. Stary Człowiek, ukazany jako osoba bardzo tajemnicza oraz intrygancka, to jedna, wielka, chodząca tajemnica. I pozostaje ją już do końca. Wracając do ogółu – wszystkie postacie są indywidualne, każdą można poznać po zachowaniu, konkretnych cechach. Główna bohaterka czasami podejmowała desperackie próby uwolnienia się z tego wszystkiego i wcale się jej nie dziwę. W końcu ma tylko 16 lat, a Price o tym doskonale pamiętała. 

Chcę też napomknąć o okładce, która mnie totalnie zauroczyła. Cały przód jest biały, a kolorem niebieskim odznacza się tytuł, oko i blurb. Tył zaś jest granatowy, co świetnie ze sobą kontrastuje. I do tego się błyszczy! Co prawda format książki jest odrobinę mniejszy, ale zupełnie nie przeszkadza to w czytaniu.

Pod koniec nawet myślałam, że bardziej to nadaje się na powieść jednotomową, ale po przeczytaniu ostatniej strony doszłam do wniosku, że autorka nie może tak tego pozostawić. Niesamowicie lekki język, dobrze wykreowani bohaterowie oraz świat to mieszanka idealna. Temat zupełnie nowy i intrygujący. Polecam wszystkim, niezależnie od wieku, chociaż młodszym czytelnikom niektóre momenty mogą wydać się dziwne i niezrozumiałe. Aczkolwiek zachęcam wszystkich do sięgnięcia po Starter, bo jest tego wart.





9/10





„Miał oblicze zawieszonego w przestrzeni astronauty, który zerwał się z uwięzi i zdawał sobie sprawę, że jedyną jego szansą jest uchwycenie liny, bo inaczej odpłynie na zawsze w kosmiczną czerń.”




Starter
Starter | Ender 




Za możliwość odwiedzenia Prime Destinations dziękuję wydawnictwu Albatros!
Książkę można kupić na empik.com