sobota, 25 marca 2017

Światła, kamera, AKCJA!: Kopciuszek - Roztańczona historia

Jest muzyczny. Jest magiczny. To Kopciuszek - Roztańczona historia, taneczna bajeczna opowieść o szczęściu i miłości. W tej radosnej nowoczesnej adaptacji, Selena Gomez to Mary, współczesny Kopciuszek, która zamiast szklanego pantofelka ma buty do tańca. Drew Seeley to Joey, Książę z Bajki i wymarzony nowy-chłopak-ze-szkoły, szukający wymarzonej dziewczyny. Czy Mary może być tą dziewczyną? Kopciuszek - Roztańczona historia to perfekcyjna mieszanka odlotowej muzyki, porywającego tańca, miłości i wszelkiego rodzaju niespodzianek!

Tą wersję Kopciuszka znam od dłuższego czasu i bardzo ją lubię. I to nie tylko ze względu na to, że główną rolę gra Selena Gomez. Od samego początku wiadomo, że muzyka, taniec jest sercem opowieści. Bardzo łatwo zauważyć duże zaangażowanie aktorów, dzięki czemu film ogląda się bardzo przyjemnie. Przecież to nie był pierwszy raz, a po raz kolejny dałam się całkiem wciągnąć!

Aktorzy odegrali bardzo dobrze swoje role, każdej postaci nadając oryginalny charakter. Najlepiej jednak poradziła sobie Jane Lynch, grająca macochę. Postać jest przerysowana, ale nie w natrętny sposób. Nie ważne jak bardzo widz by się nie starał, nie da się polubić ani jej, ani przybranych sióstr naszego Kopciuszka. Selena także bardzo dobrze odegrała swoją rolę, tak samo jak Drew. Wszystkie kroki taneczne są dopracowane, a muzyka dobrze dobrana.

W wersji płytowej wydanej przez Galapagos oprócz filmu znajdują się tutaj także dodatki specjalne, takie jak: materiał o głównych bohaterach, materiał o tańcu oraz "Śpiewaj z nami". Jedyny minus jest taki, że są one po angielsku, a napisów niestety nie ma. Aktorzy opowiadają, jak pracowało się na planie, z poszczególnymi osobami, więc widz może choć przez chwilę poczuć się tak, jakby był tam
obecny.

Kopciuszek - Roztańczona historia jest obowiązkowa dla każdego, kto lubi oryginalne bajki w nowszym brzmieniu. Jest tu mnóstwo muzyki i energii, nie ma czasu na to, żeby się nudzić. Porywająca, ciekawa i zapadająca w pamięć!




8/10




CIEKAWOSTKA: Kiedy Mary ucieka z balu, upuszcza swojego Zune z przyłączonymi do niego słuchawkami. Jednak gdy Joey go podnosi, słuchawek już nie ma. Z kolei kiedy Joey zwraca Zune Mary, słuchawki są przyłączone z powrotem. 



Za możliwość poznania muzycznej historii Kopciuszka dziękuję firmie Galapagos!

niedziela, 19 marca 2017

15 faktów na 15 urodziny


Dzisiaj, 19 marca 2017 roku obchodzę swoje 15 urodziny. I właśnie dlatego chcę Wam przedstawić 15 faktów o mnie! :)

1. Przyjaciele i rodzina są dla mnie najważniejsi. 
2. Bardzo rzadko kupuję książki. 
3. Uwielbiam podróżować. 
4. Od dłuższego czasu staram się pokonać straszną nieśmiałość i chyba dobrze mi to wychodzi ;) 
5. Chcę pójść do technikum gastronomicznego. 
6. Kocham morze, a za górami nie przepadam. 
7. Jestem straszną bałaganiarą, ale nie potrafię długo wytrzymać w nieporządku. 
8. Wolę rozmawiać twarzą w twarz niż pisać. 
9. Uwielbiam zdjęcia i mam je dosłownie wszędzie. 
10. Dużo piszę, głównie opowiadania, ale pracuję nad czymś większym. 
11. Lubię kawę mrożoną. 
12. Uwielbiam słodycze! 
13. Siatkówka to jedyny sport jaki lubię i mogę go oglądać. 
14. Lubię sięgnąć czasem po trudniejsze lektury. 
15. Choć nie zawsze było prosto, jestem szczęśliwa, że obecnie jest jak jest ♥

piątek, 17 marca 2017

Przedpremierowo: Leisa Rayven - Zły Romeo

Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. Jednak „zły Romeo” złamał „Julii” serce… Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat... Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach?

O Złym Romeo słyszałam dawno temu. Choć opinie są różne, byłam bardzo ciekawa tej książki. Zwłaszcza, że pojawia się tutaj nawiązanie do „Romeo i Julii” Szekspira, a ten dramat należy do jednych z moich ulubionych. Po skończeniu nie byłam całkiem pewna, co sądzę o tej pozycji. Jest wiele plusów i naprawdę świetnie mi się ją czytało. Z zapartym tchem czekałam na to, co wydarzy się dalej.

Ethan Holt czyli główna męska postać. Wiemy, że jakoś skrzywdził Cassie Taylor, naszą narratorkę. I choć przez całą powieść zdawałam sobie z tego sprawę, nie dałam rady go nie polubić. Przez kilka pierwszych rozdziałów działał mi na nerwy, ale potem wymiękłam. Za to Cassie na początku wydawała się fajna. Jednak szybko zmieniłam zdanie. Często zachowywała się jak dziecko z bardzo nieprzyzwoitymi myślami. I to był jedyny minus. Reszta bohaterów jest barwna i inna, chociaż łatwo wyróżnić z tego tłumu osoby, które mają większe znaczenie.

Leisa Rayven stworzyła ciekawą powieść, która trochę wyróżnia się na tle innych romansów. Potencjał jest naprawdę ogromny i choć postać Cassie zniszczyła bardzo dobre wrażenie, nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła przeczytać kontynuację. Styl pisania autorki jest przyjemny, dzięki czemu Złego Romeo pochłania się w mgnieniu oka. Ta książka jest naprawdę ciekawym romansem, którzy przyprawia czytelnika o szybsze bicie serca!     


     
7/10



„Moja droga Cassandro, czasami nie warto naprawiać tego, co zepsute. Lepiej zacząć od początku i zbudować coś nowego. Lepszego.”


Starcrossed
Zły Romeo | Broken Juliet | Wicked Heart


PREMIERA 20 MARCA!


Za możliwość poznania złego Romeo dziękuję wydawnictwu Otwarte!