poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Lissa Price - Starter



Już od ponad roku żyjesz na ulicy, śpisz w opuszczonych budynkach i kradniesz jabłka z sadów. To wszystko wina wojny bakteriologicznej, która zabiła twoich rodziców. Dziadków od dawna nie ma na tym świecie, a oni byli jedynymi osobami dzięki którym spałeś w ciepłym, wygodnym łóżku. Słyszysz nagle przeraźliwe dźwięki. Dźwięki nadjeżdżającego radiowozu. To może znaczyć tylko jedno – policjanci. Trzeba uciekać. Wrzucasz wszystkie swoje pamiątki z rodzinnego domu do torby, budzisz brata, łapiesz go za rękę i uciekacie przez najbliższe drzwi. Nie możesz dać się skrzywdzić. On ma tylko ciebie. Musisz dla niego walczyć.

Callie straciła swoich rodziców, kiedy wojna bakteriologiczna zmiotła z powierzchni ziemi wszystkich w wieku między 20 a 60 lat. Ona i jej młodszy brat, Tyler, uciekają, żyjąc jako osadnicy razem z ich przyjacielem Michaelem i walczą ze regenatami, którzy byliby w stanie zabić ich choćby dla ciastka. Jedyną nadzieją Callie jest Prime Destinations, niepokojące miejsce w Beverly Hills, rządzone przez tajemniczą postać znaną jako Stary Człowiek. Ukrywa on nastolatków, aby wypożyczyć ich ciała Enderom – seniorom, którzy chcą być znowu młodzi. Callie wie, że pieniądze utrzymają ją, Tylera i Michaela żywych, więc zgadza się być dawcą. Ale neurochip, który został umieszczony w jej głowie ma awarię i Callie budzi się w życiu Helen – kobiety, która wypożyczyła jej ciało.

Pamiętam, że gdy pierwszy raz ujrzałam tą książkę na Lubimy Czytać niesamowicie mi się spodobała. Było to bardzo dawno temu, myślę, że około roku. Co jakiś czas sprawdzałam, czy nie ma żadnych nowych wieści odnośnie polskiego wydania, aż w końcu raz coś się zmieniło – pojawiła się nazwa polskiego wydawcy oraz data premiery. Wtedy od razu wiedziałam, że w najbliższym czasie ta pozycja znajdzie się na mojej półce. Bardzo się cieszę z tego powodu. Prawdę mówiąc, nie słyszałam żadnych opinii na temat Startera. Po prostu coś mi podpowiadało, że znajdę tutaj nowy, świeży pomysł. Byłam bardzo, bardzo blisko prawdy i w ogóle się nie zawiodłam.

Już od pierwszych stron mi się spodobało. Lekki i prostoliniowy język to jeden wielki plus, dzięki któremu Starter czytało się w mgnieniu oka. Nagłe zwroty akcji i dużo tajemnic to jest to, co najbardziej lubię i nie zabrakło tego i tutaj. Od dawna przy czytaniu żadnej pozycji nie zastanawiałam się tak długo nad różnymi zagadkami, a co ważniejsze, wielu rzeczy nie byłam w stanie przewidzieć, a do tego trzeba być naprawdę zdolnym. Lissa Price przedstawia także wymyślony przez siebie świat, który wygląda zupełnie jak nasz. Opisy nie są nie wiadomo jak długie, ale dowiadujemy się najważniejszych rzeczy i bez problemu można to sobie wyobrazić. 

Bohaterowie zostali naprawdę porządnie wykreowani. Bez problemu można poznać, że autorka spędziła przy tym dużo czasu. Najbardziej polubiłam Callie. Odważna, rozważna, a przy tym bardzo zdeterminowana. Stary Człowiek, ukazany jako osoba bardzo tajemnicza oraz intrygancka, to jedna, wielka, chodząca tajemnica. I pozostaje ją już do końca. Wracając do ogółu – wszystkie postacie są indywidualne, każdą można poznać po zachowaniu, konkretnych cechach. Główna bohaterka czasami podejmowała desperackie próby uwolnienia się z tego wszystkiego i wcale się jej nie dziwę. W końcu ma tylko 16 lat, a Price o tym doskonale pamiętała. 

Chcę też napomknąć o okładce, która mnie totalnie zauroczyła. Cały przód jest biały, a kolorem niebieskim odznacza się tytuł, oko i blurb. Tył zaś jest granatowy, co świetnie ze sobą kontrastuje. I do tego się błyszczy! Co prawda format książki jest odrobinę mniejszy, ale zupełnie nie przeszkadza to w czytaniu.

Pod koniec nawet myślałam, że bardziej to nadaje się na powieść jednotomową, ale po przeczytaniu ostatniej strony doszłam do wniosku, że autorka nie może tak tego pozostawić. Niesamowicie lekki język, dobrze wykreowani bohaterowie oraz świat to mieszanka idealna. Temat zupełnie nowy i intrygujący. Polecam wszystkim, niezależnie od wieku, chociaż młodszym czytelnikom niektóre momenty mogą wydać się dziwne i niezrozumiałe. Aczkolwiek zachęcam wszystkich do sięgnięcia po Starter, bo jest tego wart.





9/10





„Miał oblicze zawieszonego w przestrzeni astronauty, który zerwał się z uwięzi i zdawał sobie sprawę, że jedyną jego szansą jest uchwycenie liny, bo inaczej odpłynie na zawsze w kosmiczną czerń.”




Starter
Starter | Ender 




Za możliwość odwiedzenia Prime Destinations dziękuję wydawnictwu Albatros!
Książkę można kupić na empik.com

3 komentarze:

  1. Hmm, mam mieszane uczucia co do tego tytułu. Powiem szczerze, że opis fabuły wcale nie brzmi tak oryginalnie jak to wszyscy ogłaszają i boję się, że to znowu coś na kształt Czerwonej królowej (nie pod względem fabularnym tylko rozgłosu). Zobaczymy, jeszcze nie skreśliłam tej książki całkowicie, ale też nie czuje się specjalnie zachęcona ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie czekam na paczkę od wyd z tą książką <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku podchodziłam do tej książki dość niepewnie, jednak każda kolejna recenzja upewnia mnie w fakcie, iż powinnam po nią sięgnąć. Mi niestety okładka nie przypadła do gustu, aczkolwiek jestem ogromnie ciekawa zawartości!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen