piątek, 17 marca 2017

Przedpremierowo: Leisa Rayven - Zły Romeo

Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. Jednak „zły Romeo” złamał „Julii” serce… Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat... Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach?

O Złym Romeo słyszałam dawno temu. Choć opinie są różne, byłam bardzo ciekawa tej książki. Zwłaszcza, że pojawia się tutaj nawiązanie do „Romeo i Julii” Szekspira, a ten dramat należy do jednych z moich ulubionych. Po skończeniu nie byłam całkiem pewna, co sądzę o tej pozycji. Jest wiele plusów i naprawdę świetnie mi się ją czytało. Z zapartym tchem czekałam na to, co wydarzy się dalej.

Ethan Holt czyli główna męska postać. Wiemy, że jakoś skrzywdził Cassie Taylor, naszą narratorkę. I choć przez całą powieść zdawałam sobie z tego sprawę, nie dałam rady go nie polubić. Przez kilka pierwszych rozdziałów działał mi na nerwy, ale potem wymiękłam. Za to Cassie na początku wydawała się fajna. Jednak szybko zmieniłam zdanie. Często zachowywała się jak dziecko z bardzo nieprzyzwoitymi myślami. I to był jedyny minus. Reszta bohaterów jest barwna i inna, chociaż łatwo wyróżnić z tego tłumu osoby, które mają większe znaczenie.

Leisa Rayven stworzyła ciekawą powieść, która trochę wyróżnia się na tle innych romansów. Potencjał jest naprawdę ogromny i choć postać Cassie zniszczyła bardzo dobre wrażenie, nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła przeczytać kontynuację. Styl pisania autorki jest przyjemny, dzięki czemu Złego Romeo pochłania się w mgnieniu oka. Ta książka jest naprawdę ciekawym romansem, którzy przyprawia czytelnika o szybsze bicie serca!     


     
7/10



„Moja droga Cassandro, czasami nie warto naprawiać tego, co zepsute. Lepiej zacząć od początku i zbudować coś nowego. Lepszego.”


Starcrossed
Zły Romeo | Broken Juliet | Wicked Heart


PREMIERA 20 MARCA!


Za możliwość poznania złego Romeo dziękuję wydawnictwu Otwarte!

środa, 22 lutego 2017

*zapowiedź* Zoe Sugg - Girl Online Solo

Girl Online Solo
Autor: Zoe Sugg

Seria: Girl Online (tom 3)
Tytuł oryginału: Girl Online Going Solo
Data wydania1 marca 2017
Wydawnictwo: Insignis
Gatunek: literatura młodzieżowa
Opis
Życie Penny wróciło do normy. Na początku nowego roku szkolnego jest gotowa stawić światu czoła w pojedynkę. Noah skrócił swoje światowe tournée, zapadł się pod ziemię i nikt nie ma pojęcia, co się z nim dzieje. Megan zaprasza Penny do swojej akademii artystycznej, więc nadarza się okazja do zawarcia nowych przyjaźni.

Dobrym sposobem na tęsknotę jest pomaganie wszystkim wokół. Elliot potrzebuje swojej najlepszej przyjaciółki bardziej niż kiedykolwiek, a nowo poznana Posey zmaga się z tremą i szuka pomocnej dłoni. Callum, czarujący Szkot z akademii Megan, próbuje rozproszyć smutki Penny. Ale czy uda się jej zapomnieć o Noah, skoro wciąż prześladują ją wspomnienia?

niedziela, 19 lutego 2017

S.J. Kincaid - Diabolika

   Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin. Służę córce senatora, Sydonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo. Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?

   W momencie kiedy dowiedziałam się o Diabolice, wiedziałam, że chcę ją przeczytać. I to nie tylko ze względu na okładkę, która choć minimalistyczna, jest genialna, ale i pochlebne opinie. Z czasem coraz bardziej chciałam po nią sięgnąć i w końcu się udało. Najczęściej, kiedy ktoś wychwala jakąś pozycję, ta okazuje się średnia, jednak Diabolika jest naprawdę świetną powieścią, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony.

   S.J. Kincaid spisała się bardzo dobrze, Chryzantemum i jego historia jest dopracowana w każdym szczególe. Akcja rozgrywa się w kosmosie, co jest dużym plusem, gdyż przedstawione jest to inaczej niż zwykle. Ciągle coś się dzieje, naprawdę trudno oderwać się choć na chwilkę. Nie brakuje także tajemnic, zagadek, układanek, które czytelnik powoli rozwiązuje.

   Bohaterowie są ciekawi, inni, chociaż czasem irytujący. Główna bohaterka, Nemezis, jest naszą narratorką dzięki czemu znamy jej sposób myślenia i usilne próby przekonania samej siebie, że nie zasługuje na miano człowieka. Wydała się zupełnie inna, niż myślałam i w końcu udało mi się ją polubić, chociaż niekiedy miałam jej serdecznie dosyć. O wiele gorszym przypadkiem okazała się Sydonia, czyli „właścicielka” Nemezis. Naprawdę chciałam ją polubić, ale nie byłam w stanie. Jest, dokładnie tak jak nazwała ją matka, krnąbrna i tak bardzo działająca na nerwy, że nie raz miałam ochotę trzepnąć ją czymś ciężkim. Jest pewna postać, do której niezwykle mocno się przywiązałam. Okazała się sprytniejsza, niż się spodziewałam. Ale nie zdradzę wam kto to, gdyż to byłby wielki spoiler.

   Diabolika jest świetną książką, z niesamowicie wciągającą historią i bohaterami. Obawiam się, że wpędziła mnie ona w czytelniczego „kaca”. Ciągle siedzi mi w głowie, a jednego jestem pewna - kontynuacje będą niesamowite. Chcę więcej, czuję niedosyt. Mam nadzieję, że jak najszybciej będzie mi dane powrócić do świata wykreowanego przez S.J. Kincaid, a was zachęcam do sięgnięcia po tą pozycję.


8/10


„Może to, że kocham cię taką, jaka jesteś, oznacza, że moje uczucia są warte więcej, bo nikt mnie do nich nie zmusił, po prostu tak czuję. Postanowiłam cię pokochać. Postanowiłam przejmować się tym, co cię spotka, i nie możesz mi tego odebrać.”


Diabolika
Diabolika | ??? | ???


Za możliwość zmierzenia się z diaboliką dziękuję wydawnictwu Moondrive!