niedziela, 15 marca 2015

Na językach - Fiszki - Hiszpański Starter


Hiszpańskiego uczę się od… wakacji 2014. Najpierw robiłam to na własną rękę, używając jednej ze stron w Internecie. Co prawda, pierwsza lekcja to była tylko i wyłącznie podstawa, ale to co było już za drugim razem zupełnie zbiło mnie z tropu. To nie było to. Od października uczęszczam na kurs hiszpańskiego, który jest kursem dla początkujących. Pomogło mi to o wiele bardziej, niż przepisywanie po trzy-cztery strony tekstu. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że sam kurs nie wystarczy. Mogę się uczyć, powtarzać, ale tak czy siak dane słówka będą mi wypadać z pamięci, tak jakby ich wcale nie było. Dlatego postanowiłam sięgnąć po fiszki starter które za zadnie mają pomóc w nauce. 

Nauka z fiszek to dla mnie zupełna nowość. Nigdy tego nie robiłam, ale wreszcie nadszedł odpowiedni czas, kiedy mogę sprawdzić, czy to jest ta metoda, dzięki której naprawdę coś zapamiętam. Najpierw sięgnęłam po fiszki z hiszpańskiego, aby sprawdzić, czy w tym starterze są przydatne rzeczy. To są naprawdę początki, zaczynając od tego, jak się wymawia dane literki, kończąc na rzeczownikach, które przydadzą się w konwersacji. Okazało się nawet, że jednak coś wiem, co było dla mnie zupełnym zaskoczeniem. Fiszki „latają” z jednej przegródki do drugiej, a jeśli okaże się, że którejś nie pamiętam, wraca ona do przygródki numer jeden.

Starter składa się z:
  • 540 fiszek, czyli malutkich karteczek. Na każdej z nich znajduje się hiszpańskie słowo, przetłumaczone na polskie oraz przykład użycia tego słowa w zdaniu. Fiszki są podzielone na 14 kategorii, dzięki czemu możemy poznać słownictwo z wielu dziedzin. Dużym plusem jest także to, że czasowniki są przedstawione łącznie z ich odmianą,
  • memboxu, czyli specjalnego pudełeczka które służy nam do nauki poprzez quiz i znacznie ułatwia naukę,
  • praktycznego etui dzięki czemu można uczyć się także poza domem, nie biorąc ze sobą całego pudełka,
  • specjalnego kodu, dzięki któremu można pobrać nagrania mp3 oraz odtworzyć program do nauki online, z tymi samymi słówkami.

Fiszki to dla mnie idealny sposób na naukę. Utrwalanie słówek i zabawa w jednym, a wiadomo, że właśnie tak się najlepiej przyswaja nowy materiał. Jeśli zaczynacie – albo dopiero zamierzacie zacząć – przygodę z tym niesamowitym językiem jakim jest hiszpański, koniecznie sięgnijcie po fiszki starter, a spokojnie będziecie mogli pójść do sklepu w Hiszpanii i kupić jajka oraz mleko.



Za możliwość nauki z fiszek dziękuję wydawnictwu Cztery Głowy!

czwartek, 12 marca 2015

Megan McDonald - Hania Humorek i Smrodek: Poszukiwacze skarbu



Kiedy rodzina Humorków zarzuca kotwicę na wyspie „Oki-Doki”, wita ich tajemniczy kapitan Straszak, jednooki pirat z krzaczastą brodą i mapą skarbów. Zanim zdążysz wypowiedzieć „skrzynia umarlaka”, Smrodek i Hania wyruszą na poszukiwanie złota. Ale nie tylko oni chcą zdobyć skarb. Czy Szalona Ziuta i Smrodek Zgniłek pokonają swoich rywali? Najpierw muszą znaleźć ukryte wskazówki, złamać zaszyfrowane kody i rozwiązać skomplikowane zagadki – a czas ucieka! 

O wybraniu tej książeczki zadecydował mój bart. Na początku nie byłam do niej za bardzo przekonana, ale po dłuższym zastanawianiu się, doszłam do wniosku, że mogę spędzić miło pół godziny. Gdy tylko pojawiła się u mnie w domu wzięłam się za jej czytanie. Poszukiwacze skarbu okazali się bardzo optymistyczną książką idealną dla dzieci w wieku 7-12 lat.

Mimo tego, że jest to 12 tom przygód Hani Humorek nie ma większych problemów aby zacząć od niego. Czytelnik od razu poznaje się z bohaterami więc znajomość poprzednich tomów nie jest konieczna. Literki są duże, format mały, a rysunki kolorowe, co także sprawia, że dziecko chętniej sięga po Hanię Humorek.

Hania Humorek i Smrodek: Poszukiwacze skarbu to bardzo przyjemna książka dla dzieci. Odpowiedni format ułatwia czytanie, a duża ilość obrazków tylko zachęca do dalszego zapoznania się z książeczką. Jeśli wasze dziecko bądź młodsze rodzeństwo, które dopiero zaczyna czytać, albo nie jest do tego przekonane, polecam książki z serii Hani Humorek z dużą dozą humoru.

Oczami dziecka

Ta historia opowiada o Hani Humorek i jej bracie Smrodku. Pojechali wraz z rodzicami na wakacje na Wyspę Piratów. Pomysł jest fajny, ale niektóre rzeczy były dla mnie niezrozumiałe. Kolorowe obrazki bardzo mi się podobają i dobrze oddają emocje. Bohaterzy są ciekawi i bardzo ich polubiłem. Hania i Smrodek mają poczucie humoru, mógłbym się z nimi przyjaźnić. Dzieci mają bardzo bujną wyobraźnię.
W powieści czasami są trudne dla mnie słowa co trochę przeszkadzało mi w czytaniu. Sposób pisania jest łatwy i dzięki niemu szybko się czyta.
Na końcu książki znajdują się bardzo ciekawe i śmieszne Zasady Piratów.





7/10





„Nigdy nie wiadomo, kiedy człowiek utknie na bezludnej wyspie jak Robinson Crusoe i będzie musiał wysłać sygnał z prośbą o pomoc.”





Hania Humorek
Hania Humorek | Hania Humorek zostaje gwiazdą | Hania Humorek ratuje świat | Hania Humorek przepowiada przyszłość |Doktor Hania Humorek | Hania Humorek ogłasza niepodległość | Hania Humorek. W osiem i pół dnia dookoła świata | Hania Humorek idzie na studia | Hania Humorek mały detektyw | Hania Humorek i wakacje z dreszczykiem | Hania Humorek i wielki pech | Hania Humorek i Smrodek:Poszukiwacze skarbu | Hania Humorek i Smrodek: Wielka, straszna ciemność




Za możliwość wyruszenia na poszukiwanie skarbu dziękuję wydawnictwu Egmont!

poniedziałek, 9 marca 2015

Harry Potter Spells Tag

Taaak! Kolejny tag - tym razem pisany.
Miała być recenzja, ale w końcu zdecydowałam się na Harry Potter Spells Tag - zapraszam!
A i nominuję wszystkich Potterheads :)




Expecto Patronum książki z dzieciństwa, przywołujące dobre wspomnienia
Jedną z takich książek jest zdecydowanie Harry Potter którego kocham całym sercem i … Kubuś Puchatek. Mój brat ma Kubusia Puchatka teraz jako lekturę, więc pożyczyłam go od niego i po dwóch rozdziałach śmiałam się sama do siebie. Nie dość, że czytałam to w jego wieku, to kiedy byłam jeszcze młodsza, zawsze przed spaniem słuchałam audiobooka.

Expelliarmus - książka, która w jakiś sposób Cię zaskoczyła
Jest naprawdę wiele takich książek, a jedną z nich są Rywalki po których spodziewałam się zupełnie czegoś innego.

Priori Incantato - ostatnia książka, którą przeczytałeś
*zastanawia się* Ostatnią powieścią jaką przeczytałam to  Oddychając z trudem, które skończyłam równo… 12 dni temu. 

Alohomora - książka, która wprowadziła Cię w gatunek , o którym nie wiedziałeś, lub na który nie miałeś wcześniej ochoty
Kolor herbaty dzięki któremu przekonałam się, że literatura obyczajowa (taka bez smoków i czarownic) również może być ciekawa.

Riddikulus - zabawna książka
Zastanawiam się między Percy’m Jacksonem a Miastem kości. Ale w sumie obydwie książki są zabawne. W Darach Anioła można spotkać baaardzo dużo sarkazmu Jace’a a Percy jest po prostu… śmieszny i tyle.

Sonorus - książka, o której wszyscy powinni wiedzieć
Harry Potter.

Obliviate - książka, lub spoiler, o którym chciałbyś zapomnieć
Jest to spoiler z zakończenia Wielkiego Gatsby’ego który zdradziła mi przyjaciółka, która oglądała film. I bardzo duży spoiler o Kosogłosie (którego przeczytałam dopiero w grudniu) o którym powiedziała mi kuzynka trzy lata temu.

Imperio - książka, którą musiałeś przeczytać do szkoły
Naprawdę mam wymieniać wszystkie dotychczasowe lektury?

Crucio - książka, którą ciężko było Ci przeczytać
Teraz jak się nad tym zastanawiam, to mogę zaliczyć do tego naprawdę świetnego Hobbita. Ta powieść jest naprawdę niesamowita, ale czytanie jej sprawiało mi niemałą trudność przez język jakim została napisana.

Avada Kedavra- książka, która mogłaby zabić
Znów mogłabym wymienić Harry’ego Pottera, ale to chyba zbyt oczywiste, dlatego wstawię tutaj Powód by oddychać i Oddychając z trudem które doprowadziły mnie do takiego stanu, że trudno mi to opisać.

To by było na tyle. A wy jakie książki byście podali? Piszcie w komentarzach!