Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galeria Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galeria Książki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2016

Rick Riordan - Miecz lata

Magnus Chase nie jest typem grzecznego chłopca. Od strasznej nocy przed dwoma laty, kiedy mama kazała mu uciekać, a potem zginęła, żyje samotnie na ulicach Bostonu. Przetrwał dzięki sprytowi i inteligencji, będąc zawsze o krok przed policją i kuratoriami. Pewnego dnia Magnus dowiaduje się, że ktoś jeszcze usiłuje go znaleźć – wuj Randolph, człowiek, przed którym mama zawsze go ostrzegała. Kiedy usiłuje przechytrzyć wuja, wpada prosto w jego łapy. Randolph zaczyna mu opowiadać coś, co brzmi jak brednie o skandynawskiej historii i dziedzictwie Magnusa – zaginionej od tysięcy lat broni. Coraz więcej elementów układanki zaczyna się jednak składać w sensowną całość. Z zakamarków pamięci Magnusa powracają powieści o bogach Asgardu, wilkach i Ragnaröku – dniu sądu. Ale Chase nie ma czasu na zastanawianie się nad tym, ponieważ świat zostaje zaatakowany przez ogniste olbrzymy i Magnus musi wybrać między własnym bezpieczeństwem a życiem wielu niewinnych ludzi.

Odkąd zobaczyłam nazwę jednego z rozdziałów, nie mogłam doczekać się momentu, aż wreszcie uda mi się zdobyć Miecz lata. Tak się złożyło, że pewna wspaniała osoba podarowała mi tą powieść. Nie wiecie, jak się ucieszyłam! W końcu doszłam do wniosku, że to jest odpowiedni moment, żeby zabrać się za najnowszą powieść dla młodzieży autorstwa Ricka Riordana. Nie tak dawno czytałam pierwszą część „Percy’ego Jacksona i bogów olimpijskich” i muszę przyznać, że styl pisania Ricka się zmienił. Jednak niekoniecznie na lepsze.

Książkę czyta się przyjemnie, jednak czasami miałam wrażenie że humor i żarty są wymuszone. Za to powolne wprowadzanie w świat mitologii nordyckiej było ciekawe, chociaż przy próbach przeczytania niektórych nazw można połamać sobie język. A dla tych, którym wszystko zaczyna się mieszać, na końcu jest słowniczek z nordyckich nazw, światów i run. Akcja gna bardzo szybko, przez co niekiedy traci się wątek, ale chwilę później znów się go odzyskuje. Powiem wam coś. Mitologia grecka przy mitologii nordyckiej jest naprawdę pestką. Przynajmniej dla mnie.

Bohaterowie są wykreowani w ciekawy sposób, wprost nie da się ich nie polubić. Zachowanie nie jest szablonowe, niekiedy mają naprawdę szalone pomysły. Magnus jest postacią ciekawą, chociaż kilka razy mnie zdenerwował. Jest to jedna z tych postaci, która będzie walczyć aż do końca, byle by wszystko poszło po jego myśli. Damską postacią którą polubiłam praktycznie od początku jest Samira (jejku, to imię jest śliczne!). Uparta, trochę bezczelna ale wbrew wszystkiemu starająca się pomóc w każdy możliwy jej sposób. Prawie jak ja. Do gustu przypadł mi również T.J. oraz elf, towarzyszący głównemu bohaterowi w podróży.

Rick Riordan w ciekawy sposób ukazał mitologię nordycką, wplatając w nią przyziemne problemy, tajemnicę oraz humor. Miecz lata jest napisany w sposób przystosowany także do młodszych czytelników, więc może po nią sięgnąć zarówno młodsza młodzież jak i starsi. Sposób pisania autora jest lekki i zrozumiały dla każdego, a dzięki narracji pierwszoosobowej Czytelnik może poczuć się jak główny bohater. Akcja ma tempo, które nie zwalnia aż do ostatniej strony. Naprawdę trudno się oderwać! Jestem ciekawa, co Rick wymyślił w kontynuacji. Nie mogę się doczekać, aż ukaże się u nas!





7/10






„Kiedyś ktoś mi powiedział, że prawdziwe bohaterstwo musi być nieplanowane, że to autentyczna reakcja na sytuację kryzysową. Musi pochodzić z serca, nie z umysłu.”



Magnus Chase i Bogowie Asgardu
Miecz lata | The Hammer of Thor | ???

czwartek, 6 lutego 2014

Rick Riordan - Złodziej pioruna


           Percy Jackson ma właśnie zostać usunięty ze szkoły z internatem. Znowu. Ale to najmniejszy z jego kłopotów. Ostatnimi czasy mitologiczne potwory i bogowie olimpijscy wychodzą z kart książek o mitologii prosto w życie Percy'ego. Co gorsza, kilku z nich zdołał rozgniewać. Piorun Piorunów Zeusa został skradziony, a Percy jest głównym podejrzanym.

            Teraz on i jego przyjaciele mają zaledwie dziesięć dni, żeby znaleźć skradzioną własność Zeusa i odnieść ją na Olimp, by przywrócić pokój zwaśnionym bogom. Żeby misja się udała, Percy'emu przyjdzie jednak zrobić coś więcej niż tylko złapać prawdziwego złodzieja - musi pogodzić się z ojcem, który go porzucił, rozwiązać zagadkę Wyroczni, która ostrzega go przed zdradą przyjaciela i odkryć złowrogą siłę potężniejszą nawet niż bogowie.
Zapewne każdy z nas zna mitologie greckie (a przynajmniej większość). Moim skromnym zdaniem uważam, że mitologia jest bardzo interesująca. Najlepsze jest, jak się czyta książki z motywem mitologii. Za takimi książkami przepadam. Do takiego gatunku literatury należy Złodziej pioruna. Tutaj opisuje się głównie mitologie grecką, ale jak wiemy, jest też mitologia bodajże chińska. Nie wiem jak to się stało, że wzięłam książkę w rękę. Nie wiem jak to się stało, że ją kupiłam. Nie wiem jak to się stało, że dopiero ją przeczytałam. Przypadek? Niekoniecznie. Magia? Już prędzej. Mniejsza z tym, że książkę miałam w planach. Ważne, że spontanicznie znalazła się na mojej półce.
Po tym jak wszyscy się zachwycali jaki Złodziej pioruna jest genialny, postawiłam naprawdę wysoko poprzeczkę. A Rick Riordan bez większego problemu ją przekroczył. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Wydaje się, że wszystko jest przemyślanie i idealnie wyważone. Akcja nie toczy się w niesamowitym tempie, aczkolwiek czytając książkę, może ci się, drogi Czytelniku, wydawać, że akcja gna z zawrotna szybkością, jednak tak nie jest. Język nie jest trudny, lecz jeśli nie spotkałeś się wcześniej z mitologią chociaż w małej części, możesz mieć małe problemy. Historia jest opowiedziana z punktu widzenia głównego bohatera – Percy’ego, co znacznie ułatwia nam czytanie, jak i zapoznać się z uwagami chłopaka.
            Bohaterowie też należą do wyższej rangi. Każda postać jest wyjątkowa, i ma swój indywidualny charakter. Riordan zapoznawał nas z następnymi osobami w taki sposób, że łatwo wszystko zapamiętać, mimo tego, ze nie jest tego mało. Równie łatwo przyjdzie ci wyobrażenie sobie poszczególnych stworzeń bądź ludzi. Wszystko jest szczegółowo opisane. Percy, mimo tego że jest młody (zresztą 12 lat to nie tak mało) nie zachowuje się jak dziecko. W sytuacjach kiedy normalny człowiek uciekłby „gdzie pieprz rośnie” on bez problemu ustoi na nogach, i nie podda się. Jak na swój wiek jest bardzo odważny, zupełnie jak Annabeth. Dobrze przeczytałeś. Ta dziewczyna jest bardzo odważna. Rick zwrócił uwagę także na to, że dziewczyny mają te swoje humory, i starał się o tym pamiętać.
            Książka jest genialna. Porwie cię od pierwszych stron, tak samo jak mnie, przy czytaniu pierwszej strony, wiedziałam, że książki spodoba mi się, a w dodatku porwie mnie nie zważając na konsekwencje. Nie muszę wspominać o tym, że grafika jest ładna. Często zdarza się, że okładka filmowa nie poraża urodą, ale w przypadku Złodzieja pioruna tak jest. Wydaje mi się, że filmowa okładka podoba mi się nawet bardziej niż oryginalna. Każdy rozdział posiada swój tytuł, które w większości przyprawiają o duży uśmiech na twarzy. Autor nawet w poważnym momencie napisał coś tak śmiesznego, że nie sposób się nie uśmiechnąć, a następnie przejść do poważnej sceny jak gdyby nigdy nic.  Nie czytałeś tego? Musisz!  Oficjalnie powiadamiam cię, drogi Czytelniku, że Rick Riordan trafia do grona moich ulubionych autorów.
 
 

 
 

10/10

 

 

Idź tam, gdzie prowadzi Cię serce, inaczej utracisz wszystko.”
 
 
Percy Jackson i bogowie Olimpijscy
Złodziejpioruna | Morze potworów | Klątwa Tytana | Bitwa w Labiryncie | Ostatni Olimpijczyk
 
Percy Jackson i bogowie Olimpijscy – dodatki
Archiwum Herososów | Przewodnik po świecie Herosów