piątek, 11 marca 2016

Na językach - Fiszki to proste! - Angielski w podróży



Odkąd rozpoczęłam naukę z fiszkami, jestem nimi zachwycona. Zwłaszcza jestem dumna z własnych fiszek, na który mam zapisane pierwiastki chemiczne – nauka błyskawiczna! Ale dzisiaj chcę Wam opowiedzieć trochę o znakomitym projekcie wydawnictwa Cztery Głowy, a mianowicie o fiszkach To proste!. Mi się akurat trafił angielski w podróży poziom A1. Już to jest zastanawiające – przecież to są podstawy. Mimo tego, znalazłam tu słowa o których nawet nie wiedziałam! 

Podstawową różnicą na pierwszy rzut oka jest rozmiar fiszek. Nie są one malutkie jak zwykle, a raczej w formie karteczek do notatek. Z jednej strony nie jest to dobry rozmiar, w końcu na pewno trudniej będzie je zmieścić w kieszeni, w przeciwieństwie do normalnej wersji. Z drugiej strony fiszki To proste! są o wiele bardziej wyraźne, a obrazki łatwiej zapamiętać, niż na mniejszych odpowiednikach. Właśnie, rysunki. Na każdej fiszce znajduje się dany wyraz, przykładowe zdanie oraz niekiedy zabawny, estetyczny rysunek, co ułatwia nam zapamiętanie słówka. 

Już po pierwszej nauce natrafiłam na karteczki z ćwiczeniami, które są świetne! Kolejną rzeczą która zwróciła moją uwagę jest to, że w To proste! pojawia się dużo podobnego słownictwa – zarówno po polsku, jak i po angielsku. Jednak jest to bardzo pomocne i według mnie przydatne.
 
Fiszki To proste! są świetne pod praktycznie każdym względem. Wszystko jest wykonane estetycznie i przejrzyście. Dodatkowym plusem jest także pobranie nagrań mp3. Słownictwo jest proste i przydatne w podróży, dzięki czemu wyjazd za granicę będzie samą przyjemnością. Przekonacie się, że nauka języków obcych jest prosta!



Za możliwość podszkolenia się w podróżniczych słówkach dziękuję wydawnictwu Cztery Głowy!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen