poniedziałek, 22 lutego 2016

C.J. Daugherty & Carina Rozenfeld - Tajemny Ogień



Jesteś pewny, że chcesz to zrobić. Przydadzą ci się zdobyte pieniądze, a przecież i tak nic ci się nie stanie. Stoisz na środku dachu, wpatrując się w swojego przyjaciela, który jest odpowiedzialny za cały ten plan. Chowa telefon do kieszeni i kiwa do ciebie głową, oznajmiając, że to już czas. Odpowiadasz kiwnięciem, po czym spoglądasz przed siebie. Przypominasz sobie obraz matki i siostry. A jeśli jednak coś ci się stanie? Czy to na pewno jest dobry pomysł? Wypędzasz z siebie strach. Stajesz na krańcu dachu i spoglądasz w dół. Bierzesz głęboki oddech. Całe pięć pięter w dół. Skaczesz. 

Dzielą ich setki kilometrów, łączy przeznaczenie. Taylor Montclair (Anglia) - Pewnego dnia wybuch złości Taylor powoduje, że przedmioty wokół niej zmieniają swoje położenie, a silne emocje zakłócają przepływ elektryczności. Dziewczyna poznaje szokującą prawdę o swoim pochodzeniu. Dowiaduje się, że drzemie w niej tajemny ogień. Sacha Winters (Francja) - Setki lat temu na stosie spłonęła alchemiczka, która rzuciła klątwę na trzynaście pokoleń pierworodnych synów z rodu jej zabójców. Sacha jest trzynasty – za osiem tygodni ma umrzeć. Na świecie jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc. Czy Taylor i Sacha zdążą się odnaleźć, nim on zginie, a świat pochłonie ogień? Pradawna moc i śmiertelna klątwa, szaleńczy wyścig z czasem i walka z przeznaczeniem.

Na Tajemny ogień polowałam odkąd tylko dowiedziałam się o premierze. W końcu współautorką jest C.J. Daugherty, a uwielbiam Wybranych! Byłam więc bardzo pozytywnie nastawiona. No i wtedy dowiedziałam się o Book Tourze z tą książką, zostałam wcielona do #TeamKlaudia i miałam możliwość przeczytania tej książki. Nie powiem, pierwsze strony mnie trochę przeraziły, a czym dalej, tym bardziej byłam zachwycona (i przerażona). Tajemny ogień to coś nowego, coś, czego do tej pory nie było w innych powieściach. Podczas czytania moje serce nie raz zamierało, a w głowie pojawiała się myśl: „Tylko nie to!”. Po skończeniu byłam w stanie wykrztusić tylko jedno słowo: więcej. 

Duet C.J. Daugherty i Cariny Rozenfeld to coś niesamowitego. Albo tak idealnie się dobrały, albo ze mną jest coś nie tak, ale nie byłam wstanie rozróżnić, gdzie zaczynała i kończyła jedna autorka, a zaczynała druga. Każde zdanie sprawiało, że Czytelnik coraz bardziej zagłębiał się w ten niesamowity świat razem z głównymi bohaterami. Cały czas coś się dzieje, nie ma czasu na to, aby się nudzić. Często odkładałam książkę na bok, zastanawiając się, co się właśnie stało. Wydarzenia są nieprzewidywalne, a Czytelnik nie jest w stanie wysiedzieć na miejscu!

Postacie nie są papierowe, szablonowe. Czytając Tajemny ogień, ma się wrażenie, że są to realne osoby z krwi i kości. Taylor jest mądrą, odważną dziewczyną, dźwigającą naprawdę ciężkie brzemię, nie zdając sobie sprawy z tego, że jest wyjątkowa. Zaś Sacha jest chłopakiem, który zdecydowanie podbił serca damskiej części Czytelników. Uroczy, pewny siebie i przekonany, że wie co robić, chociaż kiedy jest sam, czasami się wacha, czy to aby dobra decyzja. Obydwojga naprawdę polubiłam i ich zapamiętam. Jednak to nie koniec wspaniałych postaci! Każdy czymś się wyróżniał i sprawiał, że na długo zostanie nam w pamięci. Jeśli chcecie się dowiedzieć o kim mówię, to koniecznie musicie sięgnąć po Tajemny ogień.

Nie jest to zwykła powieść fantastyczna, jest w niej coś więcej. Gdzieś przetarła się granica między tym co prawdziwe, a tym co wymyślone. Tajemny ogień porywa od pierwszych stron, a Czytelnik chce więcej i więcej. Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie pojawi się kontynuacja – możecie być pewni, że wtedy na blogu ukaże się jej recenzja. Wierzę, że C.J. i Carina jeszcze bardziej nas zaskoczą, bardziej wciągną w ten świat, tak podobny do naszego. To tej pory czuję spory niedosyt tego, co dostałam. Jedyne czego chcę to więcej, więcej i więcej!





8/10





„Taylor przeszło przez myśl, że w widoku twardego człowieka o krwawiącym sercu jest coś przygnębiającego.”




Kroniki alchemika

7 komentarzy:

  1. Czytałam Wybranych i bardzo mi się podobali :) Myślę, że prędzej czy później ciekawość weźmie górę i wezmę się za tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam w planach już od jakiegoś czasu. Muszę się w końcu za nią zabrać, tym bardziej, że tak dobrze o niej piszesz
    Pozdrawiam :)

    http://wszystkocowiemoksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze co do tej książki nam mieszane uczucia :) podobała mi się, ale nic nadzwyczajnego. Ciekawa jestem 2 części.
    Pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam aż koleżanka skończy i mi pożyczy :)
    zaczytana_bella

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i kocham tę książkę! Ale szczerze przyznam, że bałam się po nią sięgnąć ze względu na C.J. Daugherty. Nie lubię Wybranych :D
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mówię nie, jednakże jak na razie nie ciągnie mnie zbytnio do poznania tej książki :)
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach, ale nie wiek kiedy uda mi się je ziścić :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen