niedziela, 23 marca 2014

Cassandra Clare - Miasto popiołów

Uważasz, że istnieje jakiś świat oprócz naszego? Nie mylisz się. Jednakże, nie możesz tego dostrzec, gdyż twój wzrok przyćmiewa mgła. Spróbuj zobaczyć to co jest naprawdę, a przekonasz się, że świat nie jest taki jak ci się wydaje. Że wszystko jest zupełnie inne. Z jednej strony dziwny i straszny, a z drugiej fascynujący. Przekonaj się na własnej skórze zaprzyjaźniając się z serią Dary Anioła.

Clary Fray chciała by, aby wszystko wróciło na swoje miejsce, żeby było tak jak dawniej. Ale czy to jest możliwe, gdy na jaw wychodzą sekrety o których dziewczyna nie miała nawet pojęcia? Czy zdoła sobie poradzić z tym wszystkim? W tym czasie Jace zostaje posądzony o bycie szpiegiem Valentine’a. Do akcji wkracza mroczna Inkwizytorka, która za wszelką cenę postawi na swoim, nawet gdyby miała kogoś skrzywdzić. Okazuje się, że stała się straszna rzecz, a kolejny z Darów Anioła, Miecz Anioła, został skradziony. Czy nastolatki uporają się z tym wszystkim? Odkryją sprawcę tych wszystkich wydarzeń?

Po tym jak przeczytałam pierwszą część, czyli Miasto kości, wiedziałam, że muszę jak najszybciej przeczytać następną . Jednak cały czas podświadomie wymyślałam sobie jakąś wymówkę, a to bo inne książki, a to bo tamto, a to siamto. Po namyśle, zgaduję, że to przez to, iż obawiałam się, że ponownie wpadnę w czarną dziurę, jaką są książki Cassandry Clare. Niestety los pokrzyżował moje plany, ponieważ dzień po zabraniu się za czytanie Miasta popiołów musiałam zrobić sobie przerwę, bo priorytetem była lektura na za tydzień. Gdy wreszcie udało mi się ją skończyć, z powrotem wróciłam do Jace'a i Clary, z wielkim zapałam biorąc się za resztę historii. Nie myliłam się. Świat Nocnych Łowców porwał mnie bezpowrotnie.

Kończąc drugą część zadałam sobie pytanie: „jak to się stało, że spotkaliśmy się dopiero teraz?”. To moja wina. A to wszystko przez moją głupotę, i przez to, że wcześniejsze okładki nie wyróżniały się wdziękiem.  Autorka minimalnie poprawiła swój kunszt, jednak straciła na pisaniu tak zajmującej książki, że każda dłuższa przerwa wydaje się zbędna.  Czytelnik, nawet nie zdaje sobie sprawy, że przez całą książkę Clare podsuwa nam rozwiązanie jednej zagadki, a przy okazji tworzy nową. Jako, że książka jest pisana z punktu widzenia Jace’a i Clary możemy jeszcze bardziej zagłębić się w powieść, i poczuć się tak jakbyśmy byli świadkami tych zdarzeń. Wszystko wydaje się tak prawdziwe, że prawie namacalne.

Coś, co dostrzega się z czasem, to jest to, że Jace się zmienia. Jego pancerz nieuległego Nocnego Łowcy zaczyna delikatnie pękać, a rysy powiększać się. Oprócz tego, Cassandra delikatnie dodaje nowych bohaterów, którzy prawdopodobnie zostaną z nami na dłużej. Postać, która bardziej się wyróżnia niż w pierwszej części to Wielki Czarownik Brooklynu. Jeszcze nie wiesz o kim mówię? Oczywiście o Magnusie Bane’ie, który zawojował moje serce swoimi tekstami. Jednak, mimo tego, że wydaje on się wiecznie uśmiechnięty, autorka udowadnia, że nie zawsze tak jest choćby i w przypadku zwykłych ludzi, którzy ukrywają się pod maską.

Jeśli mowa o wydaniu, to pod względem szaty graficznej jest wspaniale, jednak jeśli chodzi o błędy… Nie pozostaje mi nic innego jak załamać ręce. Ja jako ktoś, kto przywiązuje dużą wagę to błędów jestem po prostu wytrącona z równowagi. Mniejsza z tym, że w jednym miejscu po przecinku jest kropa i dalsze zdanie z małej litery, ale jak widzę, źle odmieniane imię Jace’a to aż oczy mnie bolą.
Mimo tego, że Miasto popiołów jest minimalnie gorsze od Miasta kości, nie zawiodłam się. Dostałam to co chciałam. Jeśli czytałeś pierwszą część, a druga przed tobą, jak najszybciej się za nią zabierz, drogi Czytelniku. A gdy dopiero chcesz zapoznać się z serią Dary Anioła, zrób to w najbliższym czasie, a będziesz zachwycony.





9/10





„Jeśli naprawdę coś kochasz, nie starasz się zatrzymać tego na zawsze. Musisz temu czemuś pozwolić się rozwijać.”





Dary Anioła
Miasto kości | Miasto popiołów | Miasto szkła | Miasto upadłych aniołów | Miasto zagubionych dusz | Miasto niebiańskiego ognia

7 komentarzy:

  1. Co tu dużo mówić. Uwielbiam tą serię i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. ''Miasto Popiołów'' podobało mi się najmniej, ale następne części to wynagradzają :)
    Jestem bardzo ciekawa ''Miasta Zagubionych Dusz''.

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tej serii, lecz nie moge na nią trafić ;-; i czo tu teraz zrobić ? ;-;

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedna z moich ulubionych serii, nic złego nie mogę o niej powiedzieć. Najwięcej razy czytałam chyba "Miasto kości", więc ta ma u mnie największego plusa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że wysoko oceniasz :)
    Ciągle tylko czytam i czytam na temat tych książek, a z ich treścią jeszcze się nie zapoznałem. Czas najwyższy to zmienić. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam, co już wiesz xD A Jace mówi, że jak dajesz 9/10 to na pewno nigdy mnie nie zdradzi :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej serii nie da się inaczej ocenić :) Jest cholernie dobra, a Cassandra Clare cholernie lubi niszczyć swoich czytelników XD

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen