wtorek, 11 marca 2014

Jasper Fforde - Ostatni smokobójca


Jennifer Strange jest  piętnastoletnią znajdą (za dwa miesiące kończy szesnaście lat!), wychowaną wśród zakonnic, i przekazaną do pracy w Kazam pod okiem Wielkiego Zambiniego. Jednak niedługo później czarodziej znika, a dziewczyna przejmuje jego obowiązki szefowania w firmie. W tym czasie pojawia się nowa znajda – Tygrys – który okazuje się być bardzo pomocny dla Jennifer. Niedługo później jasnowidzowie którzy pracują w Kazam zaczynają mieć prorocze wizje, dotyczące ostatniego smoka który zostaje zabity przez Smokobójcę. Czarodzieje orientują się, że dzieje się coś dziwnego, a ich magia ma coraz większą siłę. Jedno jest pewne: nadchodzi Stara Magia!

Rzadko się zdarza, że sięgam po powieść głównie ze względu na okładkę, nie zapoznając sie z opisem. Wiem, co sobie teraz myślicie. Co ze mnie za książkoholik, który sugeruje się okładką. Jak niektórzy z was wiedzą, zajmuję się w czasie wolnym grafiką, więc przywiązuje dużą uwagę do tego, jak wygląda książka. I cóż, muszę to przyznać - okładka mnie zachwyciła! Jak widać, na okładce jest rysunek, a rzadko to się zdarza, o ile książka nie jest mangą. A do tego, raz na jakiś czas, w środku znajdują się rysunki, które wykonał Robert Sienicki. Mimo tego, że nie są one z najwyższej półki bowiem widziałam ładniejsze, na przykład w Chłopcach Ćwieka, jednak są one urokliwe. Akcja, która gna jak szalona, nie pozwala na odrobinę nudy, a opisy nie są nużące. Mimo tego, że powieść jest skierowana dla młodszej młodzieży (13 lat), nic się nie stanie, jak trochę starsza osóbka sięgnie po tą książkę.

Magia, to temat powszechnie wykorzystywany w książkach. Nie ważne czy to dla dzieci, czy młodzieży. Wydaje się, że to na tyle pospolity temat, że książki z tym wątkiem będą nudne. Jednym to wychodzi lepiej innym gorzej. Po Ostatnim smokobójcy spodziewałam się czegoś na kształt Harry'ego Pottera, gdzie magia to po prostu przechodzony temat. Zdziwiłam się. Znalazłam historię, która mnie zaciekawiła i sprawiła, że od nowa zatraciłam się w magicznym świecie, gdzie istnieją smoki. Styl Jaspera Fforde ma w sobie coś... niezwykłego. Coś co sprawia, że historia staje się jeszcze bardziej przyjazna w odbiorze. Jakby tego było mało, poznając tą powieść, od razu można zauważyć, że jest ona pisana z humorem, który można porównać do Pratchetta (w takim razie muszę się zapoznać z tym autorem!). Fforde zabrał mnie do innego świata, i zapewne dużo czasu minie,  zanim go opuszczę.

Bohaterowie  nie są najlepiej wykreowani, ponieważ większość z nich miała przypisaną jedną konkretną cechę, a poza tym byli czarno-biali. Jennifer, mimo tego, że na ogół była silna, nie raz zdarzyło jej się po prostu załamać ręce i poddać emocjom. Postać, a konkretniej zwierzę, które najbardziej przypadło mi do gustu, to Kwarkostwór. Był on po prostu słodki, i chociaż mógł on być przedstawiany w najgorszych sytuacjach, to nic nie zmieniało faktu, że postać po prostu była sympatyczna. Mały stworek, który tylko mówił "Kwark" podbił moje serce! Uważam także, że Jasper przedstawił tu trochę za dużo postaci. Niektóre były bardziej znaczące, inne mniej, więc autor nie musiał ich tylu tworzyć.

Podsumowując, Ostatni smokobójca, to ciekawa historia, którą czyta się szybko i  łatwo, a język nie jest bardzo skomplikowany. Szukasz jakiejś powieści przy której możesz się uśmiechnąć? Musisz sięgnąć po tą książkę! 





8/10





„Nagle otworzyły się drzwi do biura i w progu stanął wysoki mężczyzna w nienagannie skrojonym garniturze i kapeluszu z rondem. Od razu zauważył Kwarkostwora, o co było w sumie nietrudno.
- Czy on... gryzie?
- Tylko do kości.”




Kroniki Jennifer Strange
Ostatni smokobójca | Pieśń Kwarkostwora (?) | The Return of Shanda





Za możliwość poznania smokobójcy dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non!
 

3 komentarze:

  1. Ostatni cytat jest niezwykle zabawny, haha! Zachęciłaś mnie i chyba w najbliższym czasie wybiorę się do biblioteki. :)

    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. WYZWANIE
    Cisza- Becca Fitzpatrick
    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/2014/03/54-20140313.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej książce i chciałabym po nią sięgnąć :) Zachęciłaś mnie ;D
    Obserwuję ;D
    http://myawesomebooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen