wtorek, 14 stycznia 2014

Sara Shepard - Pretty Little Liars. Sekrety


Śnieg już zaczął padać, a zimno coraz bardziej daje się w znaki. Twoje przyjaciółki dokładnie zaplanowały już jak spędzą święta. Jedna leci na słoneczną wyspę. Reszta zostaje w kraju, ale mają własne pomysły, i nie w głowach ich siedzenie z przyjaciółmi. Jednak ty nie wiesz nic. Rodzicie pojechali do Nowego Yorku. Oczywiście, chcieli cię zabrać, lecz ty się postawiłaś. Głupia decyzja. Postanawiasz, że będziesz działać pod wpływem chwili. Będzie ci się chciało - zrobisz to. Będziesz zbyt leniwa - pozostaniesz w łóżko i pójdziesz spać. W końcu "co się odwlecze nie uciecze".

W Rosewood wreszcie nadeszła zimna, w wraz z nią - święta. Nikt nie chce mieć wrogów, a zwłaszcza takich jak A. Aria, Emily, Hanna i Spencer mają wiele noworocznych postanowień, lecz A. dopilnuje, żeby dziewczynom nie udało się ich zrealizować. Cztery zupełnie różne i zakręcone historie. Cztery zupełnie inne dziewczyny które się przyjaźnią. I jeden wróg.

Gdy dowiedziałam się, że ta książka wyjdzie w Polsce, byłam wielce zadowolona. Przecież rzadko się zdarza, że dodatki wychodzą w naszym kraju, nawet jeśli są tak grube jak Sekrety. A dlatego, że zarówno książki jak i serial Pretty Little Liars należą do moich ulubionych, więc musiałam się z nim zapoznać, a taka sposobność się znalazła. W święta. Niektórzy także mówili, że książkę należy czytać na ok. 5-6 tomie. Ja dotychczas jestem na trzecim. Wydawnictwo zaś pisało, że można to przeczytać, niezależnie od tego na którym tomie jesteś. No cóż, ja potrzebowałam swojej opinii, bo z reguły jestem inna niż wszyscy. Jednak teraz uznaję, że nie wiem, czy był to dobry pomysł. W tym było wiele spojlerów, co nie za bardzo mnie zadowoliło, ponieważ serial jednak różni się od książki.

Tak szczerze, myślałam, że Sekrety będą lepsze. Męczyłam się z nimi około dwóch tygodni, co mnie zaskoczyło. Czasami historie wydawały się naciągane, i pisane na siłę, jakby Shepard gonił czas. Historia Hanny była najnudniejsza. Jest ona pierwsza, ale każda następna historia jest lepsza. Jednak najbardziej szalona była opowieść Arii, która najbardziej mnie rozbawiła. Najlepsze jest jednak to, że te historie się ze sobą wgl nie łączą. Dziewczyny się ze sobą nie kontaktują, a wszystko co jest opowiedziane nie ma ze sobą jakiegokolwiek związku. To, co zauważyłam już w połowie książki, to jest to, że te wszystkie opowieści łączy ze sobą woda aminoSpa. 

Wydaje mi się, że Aria w Sekretach jest bardziej naiwna niż zwykle, co mnie niesamowicie zaskoczyło. Spencer zaś wykazała się swoim wrednym charakterkiem, lecz zrobiła to tak zabawnie, że przez połowę historii się chichrałam, bo nie potrafiłam inaczej.

Sarze Shepard ten dodatek nie wyszedł najlepiej. Zwykle jej styl mi odpowiada, a jej cecha charakterystyczna to zwroty akcji. Zabrakło mi tu tego. Książka mi się dłużyła, a niektóre momenty dłużyły. Mimo tego, miło spędziłam czas z tą książką. Jeśli macie mocne nerwy i lubicie PLL, zapraszam was do zapoznania się z Sekretami. Pamiętajcie, aby zarezerwować sobie masę czasu!




7/10



„-Brooke tak mnie nazwała, gdy była mała. Nie potrafiła wymówić mojego imienia.
-Idiotyczne zdrobnienie. Luki to ona ma w mózgu.”



Pretty Little Liars
Kłamczuchy | Bez skazy | Doskonałe | Niewiarygodne |  Zepsute | Zabójcze | Bez serca | Pożądane | Uwikłane | Bezlitosne | Olśniewające | Rozpalone

Dodatek
Sekrety | Tajemnice Ali

6 komentarzy:

  1. Niestety nie miałam okazji przeczytać żadnej książki z serii, ale mam ogromną ochotę na nią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć!
    Twój blog dostał nominację do Liebster Blod Award od Książki od Kuchni :)
    http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.com/2014/01/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i książka nawet mi się podobała :) Chociaż zdecydowanie wolę serial :) Być może dlatego, że właśnie zaczęłam najpierw oglądać, a potem dopiero czytać i mam zupełnie inne, własne wyobrażenia... hmm? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś z pewnością tę serię przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. PLL jest na mojej liście, jednak mam ograniczony dostęp. Za niedługo biorę się za to za "Grę w kłamstwa" Sary Shepard i mam nadzieję, że mi się spodoba.
    Zostałaś nominowana do Liebster Award na moim blogu: http://zaczytane-zwariowane.blogspot.com/2014/01/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie... Z pewnością przeczytam! :)
    + Masz bardzo ciekawego bloga, z pewnością będę tu zerkać :)
    Pozdrawiam

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen