sobota, 8 października 2016

Jennifer Lynn Barnes - Mroczna strona

Cassie ma 17 lat i niezwykły talent do wnikania w ludzkie umysły. Dzięki niemu dołączyła do elitarnego programu FBI, gdzie wraz z czwórką pozostałych uczestników rozwiązuje sprawy kryminalne z przeszłości. Michael odczytuje emocje z twarzy równie łatwo, jak reszta ludzi czyta nagłówki w gazetach. Sloane potrafi analizować dane lepiej niż niejeden komputer. Lia to chodzący wykrywacz kłamstw, a Dean rozumie morderców lepiej niż ktokolwiek inny. Ale kiedy dochodzi do kolejnej zbrodni, chłopak nie chce mieć ze sprawą nic wspólnego. Morderca traktuje swoje ofiary w taki sposób, jak robił to kiedyś ojciec Deana… Zaczyna się śmiertelna gra. Czy Cassie uda się pomóc chłopakowi? Czy uczucie, które się między nimi pojawia nie skomplikuje sprawy? Czy Naznaczonym uda się uciec przed psychopatycznym mordercą?

Pierwszą część „Naznaczonych” czytałam w wakacje i już wtedy wywarła ona na mnie duże wrażenie. A teraz, po przeczytaniu drugiej części, przekonałam się, jak bardzo się myliłam. Te książki są fenomenalne. Dla mnie, jako dla wielbicielki seriali kryminalnych, powieści autorstwa Jennifer Lynn Barnes są spełnieniem marzeń. Mroczna strona okazała się o niebo lepsza niż pierwsza część. Teraz, gdy nie trzeba poznawać całej historii i samych Naznaczonych, można skupić się na innych rzeczach. Historia jest jeszcze bardziej wciągająca, a towarzyszący temu dreszczyk emocji pojawia się jeszcze częściej.

Opowieść, na której tym razem skupiła się autorka jest jeszcze bardziej przerażająca, ze względu na to, że ma bezpośredni związek z jednym z Naznaczonych. Akcja jest intrygująca, nie pozwalająca na choćby chwilę wytchnienia. Ciągle pojawiają się nowe zagadki do rozwiązania przez Czytelnika. A do tego jest to opisane w niezwykle obrazowy sposób, pozwalający skupić się na najmniejszych i niby nic nie znaczących szczegółach. A Jennifer znów nas zaskoczy.

Pojawia się tutaj nowa postać, detektyw Sterling. Jest to silna kobieta, jednak odniosłam wrażenie, że ma małą obsesję na punkcie rządzenia. Niekiedy mnie denerwowała, chociaż im dalej, tym bardziej ją lubiłam. Główna bohaterka nie zmieniła się za bardzo. Dalej jest tą samą Cassie, która mi się spodobała. Lia zaś jest jeszcze bardziej denerwująca i naprawdę nie jestem w stanie być chociażby neutralnie do niej nastawiona. Jeśli chodzi o Deana i Michaela, to polubiłam ich bardziej niż w poprzedniej części. Kolejny dowód na to, że są to świetnie wykreowane postacie.

Z tyłu znajdziecie moją rekomendację! ♥
Tak jak mówiłam, Mroczna strona jest dużo lepsza niż pierwsza część. Mocniej zaangażowałam się w rozwiązywanie zagadek pojawiających się na drodze Naznaczonych. Czytałam z zapartym tchem, niecierpliwie oczekując dalszych wydarzeń. Zapewniam was, że jest to jedyna z tych powieści, która bez problemu podniesie wasz poziom adrenaliny. Jennifer Lynn Barnes pokazała, na co ją stać. Wydaje mi się, że następna część okaże się bardziej piorunująca. Nie mogę się jej doczekać!





9/10





„Ludzie definiują człowieczeństwo poprzez osiągnięcia, przez pryzmat wszystkich Matek Teres, Einsteinów i zwyczajnych Johnów Smithów, którzy na swój własny sposób setki razy dziennie odgrywają bohaterów.”



Naznaczeni
Naznaczeni | Mroczna strona | All In | Bad Blood



Za możliwość poznania kontynuacji historii Naznaczonych dziękuję portalu Papierowy Pies!

2 komentarze:

  1. Nawet nie wiesz, jak bardzo ci zazdroszczę, że przeczytałaś już drugą część! Niedawno skończyłam Naznaczonych i jestem oczarowana tą powieścią, niezwykle podoba mi się sposób, w jakiś autorka ukazała sposób profilowania i prowadzenia śledztwa. Nie sądziłam, że ta książka tak mocno mnie wciągnie i od razu zapragnęłam zapoznać się z dalszymi tomami!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że nie słyszałam o tej serii i chyba muszę to zmienić, bo mnie zaintrygowałaś :D Lubię książki/filmy/seriale, które obracają się wokół profilowania i myślę, że ta powieść jest strzałem w 10 ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen