piątek, 12 czerwca 2015

Roald Dahl - Charlie i fabryka czekolady



Pan Wonka ma pomysły doprawdy nie z tego świata: w swej sławnej fabryce czekolady wymyśla niesłychane smakołyki, ale nikt jeszcze nie był w środku ani nie widział pana Wonki. Charlie Bucket nie może uwierzyć w swoje szczęście, kiedy znajduje Złoty Talon, który pozwala mu zwiedzić wspaniała fabrykę. Ale i tak nawet nie przeczuwa, jakie czekają go tam niespodzianki!

Wszyscy wiedzą, że uwielbiam film Charlie i fabryka czekolady i oglądam go przed każdą wigilią. Pewnego pięknego dnia, gdy przechodziłam obok biblioteki, w polecanych książkach zobaczyłam właśnie dzieło Roalda Dahla.  Jestem naprawdę bardzo szczęśliwa, że zdecydowałam się wejść do biblioteki i  wypożyczyć tą książkę. Ponieważ moja znajoma bardzo ją skrytykowała, najpierw musiałam się przekonać, czy warto wydać pieniądze, jeśli ma się okazać beznadziejna.  Nadszedł czas kiedy wreszcie ściągnęłam z półki tą książkę i przekonałam się, że jest na tak wysokim poziomie jak film.

Kiedy zerknęłam na rok napisania, zdziwiłam się i to bardzo. Rok 1964, a styl pisania Roalda Dahla jest taki cudowny, że brak mi słów. Jest lekki, plastyczny, zrozumiały i do tego czarujący. Gdyby napisał to ktoś inny, jestem pewna, że historia Charliego utraciłaby cały urok. Dlatego jestem przeszczęśliwa, że napisał to Dahl, a nie ktoś inny. Do tego książka jest pełna akcji, humoru i morałów. Brawa, pokłony i tak dalej.

Mamy tu piątkę dzieci. Każde z nich ma inny charakter. Augustus Gloop który jest okropnym łakomczuchem. Veruca Salt czyli dziewczynka rozpieszczona przez rodziców. Violet Beauregarde która cały czas żuje gumę (czyżby mój książkowy odpowiednik?). Mike Teavee jest zaś chłopcem, który nieustannie ogląda telewizję oraz Charlie Bucket – główny bohater. Każde z dzieci jest inne i to czyni ich godnymi zapamiętania. Jest jeszcze pan Willy Wonka, który prowadzi tytułową fabrykę czekolady. Jest to zakręcony facet, ale jednak bardzo pozytywny i – cóż innego mogę powiedzieć – uwielbiam go!

Jest to naprawdę cudowna historia, którą powinien poznać każdy, niezależnie od wieku. Zwłaszcza, że to niecałe 200 stron, czyli liczmy z trzy godziny czytania, a zabawa jest naprawdę przednia. Polecam każdemu, niezależnie od wieku. Zdecydowanie jedna z moich ukochanych książek która stanie zaraz obok płyty z filmem (jak tylko będę miała swój egzemplarz).





8/10





„Śmietana nigdy nie będzie ubita, jeśli się jej nie potraktuje biczami. Podobnie jak nie zrobisz jajek sadzonych bez stołka do posadzenia.”




Charlie
Charlie i fabryka czekolady | Charlie i Wielka Szklana Winda

3 komentarze:

  1. Zastanawiałam się, czy czytać tę książkę :) Trochę się obawiam, ze mi nie podejdzie, ale skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam szczerze, że do tej pory książki nie czytałam - oglądałam jedynie film (a nawet dwa). Może warto to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen