wtorek, 8 listopada 2016

Neal Shusterman - Podzieleni

Wchodzisz do gabinetu ojca w poszukiwaniu zszywacza. Jesteś w domu sam, a nie chcesz zawracać mu głowy w pracy. Otwierasz i zamykasz kolejne półki, nadal nic nie znajdując. Jednak nagle coś rzuca ci się w oczy – gruby plik papierów, mające twoje imię na pierwszej stronie. Wyciągasz go i siadasz na ziemi. Przeglądasz kartki, aż w końcu zdajesz sobie sprawę co to jest. Podpisany papierek, przez który zostaniesz podzielony. Chce ci się krzyczeć, płakać, przeklinać rodziców, że to zrobili. Odkładasz jednak plik na swoje miejsce i wracasz do pokoju. Bez zszywacza. Za to z wiedzą, że niedługo zostaniesz Podzielonym.

Druga Wojna Domowa toczyła się o prawa reprodukcyjne. Po latach krwawych walk między Obrońcami Życia a Zwolennikami Wolnego Wyboru uchwalono mrożący krew w żyłach kompromis: życie ludzkie jest nienaruszalne od momentu poczęcia, aż do wieku lat trzynastu. Jednakże pomiędzy trzynastym a osiemnastym rokiem życia, rodzice mogą zdecydować się na "podzielenie" swojego dziecka, wskutek czego, wszystkie jego organy zostają przeszczepione różnym biorcom.  Connor sprawia swoim rodzicom zbyt wiele kłopotów, Risa, wychowanka domu dziecka, nie jest wystarczająco utalentowana, aby opłacało się ją utrzymać przy życiu. Levi natomiast jest dziesięciorodnym - dzieckiem poczętym i wychowanym przez religijną rodzinę, w celu złożenia w ofierze, w procesie podzielenia. Connor, Risa i Levi - trójka nastolatków oddanych do podzielenia - uciekają z transportu i próbują uniknąć okrutnego losu. Połączeni przez los, wspólnie udają się w desperacką podróż napędzaną przez nieustanną walką o życie.

O Podzielonych słyszałam nie raz i nie dwa. Już za pierwszym razem, zwrócili moją uwagę, jednak nie byłam pewna, czy chcę po nich sięgnąć. Wydawało mi się, że jest to bardzo mroczna historia, która w pewnym stopniu może być przerażająca. Po przeczytaniu wiem, że nie myliłam się tak bardzo. Opowieść o trójce nastolatków, chociaż nie tylko, jest tajemnicza, napawająca strachem i niepewnym uczuciem. Na pewno  nie jest to bardzo przyjemna powieść. Niekiedy sprawia, że zimny dreszcz przechodzi po plecach i to nie raz. Jest to świat, w którym dla nikogo nie ma happy endu, niezależnie od tego, czy jest to starszy czy młodszy.

Neal Shusterman ciekawie przedstawił historię Podzielonych, którym ledwo udało się ujść z życiem. Książka pełna jest zaskoczeń, zwrotów akcji, tajemnic. Czasem denerwowało mnie to, że pojawiał się jakiś zwrot (na przykład klakier), a jego wyjaśnienie pojawiało się długo później (w tym przypadku prawie 300 stron dalej). Było to niezbyt ciekawym doświadczeniem, gdyż wtedy występował problem z zorientowaniem się w sytuacji. Głównymi bohaterami, a także narratorami są Connor, Risa i Levi. Mimo tego, nie są jedynymi osobami, które przedstawiają nam tą opowieść. Nie brak tu rozdziałów z perspektywy innych osób, które są ciekawym dodatkiem.

Z początku cała trójka głównych postaci mnie denerwowała. Connor zachowywał się jakby oszalał, Risa wszystkiego się czepiała i była jak „nie dotykaj mnie, bo nie ręczę za siebie”, zaś Levi był… taki nijaki, nie rozumiejący całej sytuacji. Podczas czytania kolejnych kart powieści łatwo było zauważyć wewnętrzną przemianę Connora. Wielokrotnie została także ukazana jego wewnętrzna walka, kiedy nie wiedział, co robić. To głównie za sprawą Risy, która miała na niego pozytywny wpływ. Chociaż to, co zadziało się z nimi na koniec moim zdaniem było zbędne, bo  i tak bardzo ich polubiłam. Leviego niekoniecznie.

Podzieleni nie są prostą powieścią. W tym świecie wszystko jest skomplikowane, a dzieci między trzynastym, a osiemnastym rokiem życia nie mogą czuć się bezpiecznie. Mnóstwo tajemnic, akcji, zagadek – to właśnie czyni tą powieść tak ciekawą. Koniecznie muszę sięgnąć po kontynuację, a wam polecam pierwszą część.





8/10



„Kiedy, zastanawia się, przestała być dzieckiem? Prawo mówi, że stało się to, kiedy ukończyła osiemnasty rok życia, ale prawo jej nie zna.”




Podzieleni
Podzieleni | UnStrung (1.5) | Rozdarci | UnSouled | UnDivided | UnBound

1 komentarz:

  1. W "Podzielonych" bardzo podobała mi się sfera, która zmusza czytelnika do refleksji - spór między obrońcami życia a resztą świata i kompromis, który go zakończył, były naprawdę ciekawym pomysłem. Niestety jeśli chodzi o fabułę powieści, nie zapamiętałam z niej kompletnie nic, dlatego też po kolejne części nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen