czwartek, 3 grudnia 2015

Wywiad z Mileną Jaworską - autorką "Miles"

Wierzycie w przeznaczenie? Jeśli tak, koniecznie musicie sięgnąć po książkę pt. Miles. Jeśli nie - również to zróbcie, a być może w nie uwierzycie. Przed Targami słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii o tej pozycji, więc pomyślałam, że fajnie byłoby przeprowadzić wywiad z autorką. W momencie gdy napisałam do Mileny, zyskałam nową przyjaciółkę, która jest bardzo pozytywną i miłą osobą. Nie przedłużając, zapraszam do wywiadu, który polecam Wam obejrzeć. Jednak jeśli nie lubicie mnie oglądać, możecie go również przeczytać poniżej :)

Na początek opowiedz coś o sobie.
Mam 16 lat, jestem blogerką i ogółem nie wyróżniam się od żadnej innej dziewczyny. Lubię czytać. Targi to jest w ogóle dla mnie super impreza, a to, że siedzę tu, w tym miejscu na tej imprezie, to jest po prostu niewiarygodne. Nie mogę w to uwierzyć. Bardzo się denerwuję, nie ukrywam tego, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Myślę, że będzie. A co powiesz o swojej książce?
Moja książka jest typowo młodzieżowa, wpada w nurt fantastyki. Opowiada o istotach, zrodzonych z mojego hobby. Myślę, że to jest bardziej dla młodych odbiorców.

Czyli astronomia to Twoja pasja?
Tak.

Od kiedy się tym interesujesz?
Ogólnie, patrzeć w niebo zawsze można i tym zajmuję się od najmłodszych lat. Ale tak wzięłam się za to od pierwszej klasy szkoły gimnazjalnej.

Pomysł na książkę zrodził się tak nagle czy wcześniej o tym myślałaś?
Pomysł co do książki rodził się przez sześć miesięcy – to jest taka moja liczba, bo jestem wcześniakiem sześciomiesięcznym i myślę, że to było nagłe. Sama nie wiem jak to wyrazić słowami. Po prostu stałam sobie w górach, patrzyłam na nocne niebo przez okno pensjonatu i myślę sobie, „Kurcze, już mam miejsce tylko osoby wymyślić.” I osoba wpadła mniej-więcej w tym samym czasie i mamy główną bohaterkę i fajne miejsce. To jest dość twórczy proces.

Nie są to postacie znane, tylko zupełnie wymyślone przez Ciebie. Jak ci to poszło, jak wyglądał ten proces?
Może tak: główna bohaterka ma cechy, które w jakimś sensie wiążą się ze mną, lub takie, jakie ja chciałabym mieć lub uważam za jakieś ciekawe. A główny bohater to jest chyba taki… ideał faceta, który ma swoje wady, ja to rozumiem, dlatego… Jest tylko chłopakiem, młodym, niedoświadczonym, dlatego to raczej takie z życia wzięte postacie. Myślę, że się spodobają, mam nadzieję, 

Ile planujesz części serii, trylogii?
Miles to jest ogólnie trylogia, która nosi tytuł Plejady, druga część jest w trakcie pisania, już mnie poganiają, więc staram się tutaj motory zebrać i mam nadzieję…
 
Mam nadzieję, że będzie dłuższa!
Tak, będzie dużo dłuższa, ja już to wiem po planie ogólnym, który już mam, więc mam nadzieję, że wszystko wyjdzie fajnie i będziesz mogła ją przeczytać.

Z chęcią przeczytam! Jestem już w połowie Milesa i jestem naprawdę zachwycona. Już od pierwszych stron naprawdę pokochałam tą książkę i to głównie przez ten styl pisania. Wcześniej jakoś to ćwiczyłaś, czy to przychodzi naturalnie?
Nie! Po prostu to nie jest moja pierwsza książka. Ja tych książek na komputerze, nieskończonych bądź takich, których nie chcę publikować, mam od 15 do 16. Piszę bo lubię, po prostu. To jest po prostu taka pasja. 

Gdybym kiedyś ci powiedziała, że będziesz autorką książki, jak byś zareagowała?
Nie uwierzyłabym ci. Nigdy bym ci nie uwierzyła. To nie jest tak, że człowiek od dziecka się wie, co się będzie robić, że ja od dziecka coś pokazywałam. W tym momencie, gdy już to się stało, to łatwo się domyślać, że były lalki. Uwielbiałam lalki, uwielbiałam tworzyć tymi lalkami historie. Uwielbiałam słuchać audiobooków i w ogóle jakoś tak, się rozwijałam w kierunku tworzenia tych historii. Ale to były jakieś krótkie opowiadania. No ja jestem w szoku. 

A od dawna interesujesz się czytaniem?
Czytaniem interesuję się w sumie od dziecka. Miałam takie małe książeczki, sklejałam je po starszym rodzeństwie, no i oczywiście teraz, jak mam bloga, to już w ogóle jestem w tym świecie, totalnie wciągnięta. Cały czas tylko książki, książki, przychodzą książki – praktycznie codziennie. 

I ostatnie – jak zachęciłabyś czytelników do przeczytania Twojej powieści?
Myślę, że warto przeczytać Miles ponieważ, rozwija wyobraźnię i pomiędzy kartami są schowane wartości, takie drugie dno, może ktoś je znajdzie. Mam nadzieję, bo starałam się, bardzo, żeby to nie było takie puste i super fantastyka, ale bez żadnej wartości. Nie, nie chciałabym tego. Mam nadzieję, że będzie dobrze, po prostu, że się spodoba.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen