piątek, 28 sierpnia 2015

Althea bez sensu *konkurs*

Hej,
nadal mi zostało parę książek na konkurs, dlatego... no cóż... nowy konkurs!

  • Organizatorem konkursu jestem ja - Daria Dec, autorka bloga Boook Reviews.
  • Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Feeria oraz wydawnictwo Insignis.
  • Nagrodą są książki Althea & Oliver autorstwa Cristiny Moracho oraz Książka bez sensu autorstwa Alfiego Deyesa.
  • Wygrać może tylko jedna osoba.
  • Konkurs trwa od 28.08.2015 do 22.09.2015
  • Zwycięzca zostanie poinformowany drogą mailową i będzie miał 3 dni na podanie adresu do wysyłki. W przypadku, gdy zwycięzca się nie zgłosi, zostaje wybrana inna osoba.
  • Książkę wysyłam tylko na terenie Polski.
  • Aby wziąć udział w konkursie należy pod tym postem wyrazić chęć udziału, napisać swoje imię/nick, podać adres e-mail oraz krótko odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
  • Osoba zostanie wybrana poprzez losowanie.
  • Można dodać mój blog/konto na Google+ do obserwowanych, zaobserwować na twitterze i instagramie, lub polubić na facebooku, ale nie jest to wymagane.
  • Można dodać lub udostępnić baner konkursowy, ale nie jest to wymagane.
  • Do konkursu można się zgłosić tylko raz.
  • Prawo do składania reklamacji w zakresie niezgodności przeprowadzenia konkursu z Regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu trzech dni od daty wyłonienia jego laureatów. Należy je zgłaszać w formie e-maila na adres: daruniadec@gmail.com
 

 
PYTANIE KONKURSOWE
 Okładka z twarzą bohatera/bohaterów czy nie? Którą wolisz? 




Liczę na masę zgłoszeń :)





Sophie Carmen

13 komentarzy:

  1. Wyrażam chęć!

    Zdecydowanie okładka bez twarzy. To zostawia większe pole dla wyobraźni. Zwykle wizerunek, który sobie tworzę w głowie, różni się od tego okładkowego, nie zawsze to, co wymyśli grafik, trafia mi do przekonania. Zdecydowanie wolę inne motywy na okładkach.

    vaapku@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się! <3
    Okładka z twarzą jak i bez, oczywiście, ponieważ książki są różne i czasem lepiej jeśli posiadamy, choć nikły zarys bohaterów, a czasem lepiej, jak sami możemy wyobrazić sobie wszystko to, co chcemy zobaczyć w danej historii.

    Milena Wiktoria Jaworska
    #MilesAutor24.10.2015

    milenawiktoriajaworska@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna mam chrapkę na tę książkę, więc warto spróbować :)
    I oczywiście wyrażam chęć udziału w konkursie!
    Ola, mój e-mail: aleksandra.bartczak1mi@poczta.fm


    Otóż wolę okładki bez twarzy bohaterów. Moja wyobraźnia wtedy szaleje, mogę sobie sama wyobrazić, jak wyglądają bohaterowie, jakie są ich cechy szczególne. Gdy na okładce widzę jakieś postacie, to automatycznie mam je przed oczami podczas czytania książki i wtedy moja wyobraźnia robi stop-klatkę. Nie porusza się choćby o milimetr do przodu. Dlatego też sądzę, że okładki bez bohaterów są o wiele lepsze, ciekawsze i sprawiają, że musimy ruszyć głową, aby mieć obraz tego, co jest w książce.
    I wychodzę z założenia, że te najbardziej minimalistyczne okładki są najlepsze!

    Jak na mnie, to całkiem krótko :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam się!
    Nick: bookowinka
    e-mail: bookowinka@gmail.com
    Hmmm trudne pytanie. Jeżeli okładka ma swój klimat i przedstawia coś stosowanie do treści książki np. horror, thriller - jakiś mrooczny las, mgła itp.; jednak w niektórych książkach np. młodzieżowe fantasy z aniołami, demonami i innymi stworami - fajnie wyglądają klimatyczne twarze/postaci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się ;)
    Gosche.
    email: goschebooks@gmail.com

    Ciężkie pytanie, bo to zależy. Jeśli chodzi o romanse to zdecydowanie z twarzą. Chociaż czasem zdarzają się źle dobrane twarze, czy kolory, bądź nawet źle ustawione mogą dać mylne wrażenie. Z drugiej strony moimi ulubionymi okładkami są właśnie te bez twarzy ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Biorę udział
    Nick: insane sanity
    e-mail: insane.sanity.pl@gmail.com
    Po przestudiowaniu okładek moich ulubionych książek wychodzi, że wolę te bez twarzy. (Co nie oznacza, że pogardzę wydaniem z filmową okładką np. "Poradnik pozytywnego myślenia" ma naprawdę sympatyczna okładkę). Chodzi o to, że każdy podczas czytania inaczej wyobraża sobie bohaterów, nie chcę, żeby ktoś sugerował mi, jak powinnam myśleć (zwłaszcza, że w dużej części postaci z okładek nijak mają się do tych opisywanych w książkach). Poza tym zdolny grafik potrafi przykuć uwagę czytelnika nawet minimalistycznym designem złożonym z samego kroju czcionki (dobrym przykładem jest "Black out", ale też wiele pięknych wydań klasyki). Jest masa opcji - nie widzę potrzeby ograniczania się w grafice okładki do sztampowego wizerunku ludzkiej postaci. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się! :)
    email: angelica15@o2.pl
    Sama nie wiem, gdyż nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Po głębszym zastanowieniu, wolę zdecydowanie okładki bez bohaterów. Taka książka jest według mnie o wiele bardziej intrygująca i zachęca do przeczytania o wiele bardziej, niż książka, gdzie są bohaterzy, a ich obraz pozostaje w głowie przez całą przygodę z lekturą. Do mnie najbardziej przemawiają okładki, które są minimalistyczne, ale przykuwają uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  8. zgłaszam się :)
    nick: Doomisia♥
    mail: dominika.justyna@poczta.onet.pl
    baner: http://czytelniadominiki.blogspot.com/p/koknursy.html

    Kiedy przeczytałam pytanie chciałam prosto z mostu odpowiedzieć " ZDECYDOWANIE TE BEZ TWARZY !". No bo wtedy moja wyobraźnia ma pole do popisu i sama może sobie wyobrazić jak będzie wyglądał główny bohater. No i niektóre twarze są naprawdę brzydkie i kompletnie psują okładkę. Ale przeglądam w myślach przeczytane książki i zauważam, że większość moich ulubionych perełek ma właśnie na okładce czyjąś twarz. Wniosek? Myślę, że na dobrą sprawę nie ma to znaczenia, bo mimo wszystko liczy się treść i ładna okładka. Ale jeśli miałabym wybór zdecydowanie typuję okładki bez twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nick; Rudolf ;3
    Email: kszczepanska20003@wp.pl
    Zdecydowanie wolę książki bez twarzy i postaci. Czytają książkę nasza wyobraźnia stwarza bohatera, który pasuje go lektury i podoba się nam. Twarze na okładkach są narzuceniem wyobrażenia i nie zawsze w pełni zgadzają się z książką. Wolę, kiedy moja wyobraźnia ma szansę stworzenia swojego ulubionego bohatera. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się z chęcią:)
    E-mail: dabrowska_michalina@wp.pl

    Zdecydowanie wolę okładki minimalistyczne. Są one bardziej zagadkowe i klimatyczne, co sprawia, że chce się po nią sięgnąć w sklepie. Poza tym dzięki tej tajemnicy, która skrywa prosta okładka, mamy większe pole popisu dla naszej wyobraźni.
    Pozdrawiam, Michalina

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgłaszam się.
    E-mail: kissix72@gmail.com
    Bannerek: ksiazkowyzakotekdominiki.blogspot.com zakładka konkursy

    Bardzo ciężkie zadałaś pytanie. Wielu czytelników jest wzrokowcami i pierwsze na co zwracają uwagę to okładka. Jest to bardzo ważny element, który ma zachęcić do czytania książki, często też ujawniając troszeczkę czego możemy się spodziewać po książce. Osobiście częściej czytam książki na których na okładce są bohaterowie. Dlatego też od razu zwróciłam uwagę na książkę Althea & Oliver.
    Pozdrawiam Dominika

    OdpowiedzUsuń
  12. zgłaszam się
    dorota
    dorota_wysocka@epf.pl
    nigdy nie oceniam książki po okładce dlatego jest mi to zupełnie obojętne co lub kto znajduje się na obwolucie

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam chęć wzięcia udziału w konkursie :)
    Nekocia/Dominika
    dominikamagdalena@gmail.com
    Nie toleruję okładek przedstawiających rzekome twarze bohaterów. Zdecydowanie ograniczają wyobraźnię czytelnika i nierzadko mijają się one z opisem książkowym.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen