wtorek, 18 lutego 2014

Tahereh Mafi - Sekret Julii



Śmiertelny dotyk. Obawa przed dotknięciem drugiego człowieka. Obawa przed dotknięciem czegokolwiek, aby tylko tego nie zabić, czy zepsuć. Czy ty, drogi Czytelniku, wyobrażasz sobie życie z takim przekleństwem darem? Gdybyś nie mógł tego zmienić, a jedynym twoim wyjściem było by życie z tym? Dałbyś radę? Przekonaj się na własnej skórze jak to jest, w Sekrecie Julii.

Dziewczyna ze śmiercionośnym dotykiem. Julia Ferrars. Siedemnaście lat unikania kontaktu z innymi ludźmi, w obawie o ich życie. Jej świat wywraca się, gdy poznaje Adama Kenta. Chłopaka który może jej dotknąć i nie umiera. Na  domiar złego okazuje się, że istnieje jeszcze jeden człowiek odporny na jej dotyk – Warner. Dziewczyna jest zaszokowana. Na świecie są dwie osoby które mogą ją dotknąć. Niestety Julia wraz z Adamem muszą uciec z kwatery Komitetu Odnowy. Bezpieczne schronienie znajdują w Punkcie Omega. Przystani dla ludzi o szczególnych zdolnościach. Sielanka zakochanych jednak nie trwa długo. Dziewczyna pozna sekret, który może przekreślić ich wspólne marzenia. Punkt Omega szykuje się do walki z Komitetem Odnowy. Czy uda im się wygrać bitwę?

Po poznaniu pierwszej części, mianowicie Dotyku Julii, w moich planach na przyszłość pojawiło się miejsce na przeczytanie Sekretu Julii. Na moje szczęście, drugą część znalazłam pod choinką, więc  było już wiadomo, że niedługo ją przeczytam. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Ostatnie czytane przeze mnie kontynuacjach, okazały się lepsze od poprzedniczek, więc nie miałam wątpliwości, że będzie tak i w tym wypadku. Nie myliłam się. Czytając tą powieść zupełnie przepadłam.  Warto dodać, że do tej pory jeszcze nie wyszłam z tego niesamowicie pomysłowego świata. Więc jeśli masz zamiar w najbliższym czasie przeczytać Sekret Julii, ostrzegam, że robisz to na własną odpowiedzialność!

Niesamowicie zdenerwował mnie początek tej powieści, kiedy Julia cały czas opowiada jaki to Adam jest idealny,  a wspaniały i jak go bardzo kocha. Później okazało się, że było to do czegoś potrzebne, chociaż gdyby było tego mniej, nic by się nie stało. Mocnymi stronami Tahereh Mafi pozostają nagłe zwroty akcji, które sprawiają, że Sekret Julii jest jeszcze lepszy od swej poprzedniczki. Coraz więcej sekretów wychodzących na jaw, chociaż niektóre i tak pozostają nam nieznane. I ten sposób pisania który jest… niesamowity. Przyznam, że pierwszy raz spotkałam taki zabieg w książce która nie okazała się klapą. Jest to coś na kształt poetyckiego języka, obfitego w różne metafory, przenośnie i inne tego typu środki stylistyczne. Pani Mafi wykazuje się pięknie rozbudowanym  językiem jak i kunsztem literackim, sprawiającym , że w Sekrecie Julii można się od razu zakochać. Jednak jest to powieść, w której trzeba czytać między wierszami, aby jeszcze bardziej zagłębić się w jej treść. 

Wydaje się, że w tej części Julia i Adam zamienili się miejscami. Pomijając początek, dziewczyna wykazuje się nie lada odwagą, i jest w stanie zrobić wszystko aby jej przyjaciele byli bezpieczni. Chłopak zaś poddał się, i stał się bezradny, tak jak tytułowa bohaterka w pierwszej części. Jak przyglądam się mojej recenzji Dotyku Julii, aż łapię się za głowę, patrząc jak „zbeształam” Warnera. Wstyd mi. W Sekrecie Warner, a dokładniej Aaron, pokazał swoje drugie oblicze, które jest całkiem niezłe. Uważam, że w drugiej części stał on się uroczy, i bardziej znośny. I osoba bez której powieść straciła by część swojego uroku czyli Kenji. Gdyby nie on Sekret Julii był by powieścią suchą oraz bez wyrazu. 

Powieść pod względem graficznym, jest równie urodziwa jak Dotyk Julii. Cieszę się, że okładka nie została zmieniona, tylko jest taka sama jak w angielskiej wersji, ponieważ one podbiły moje serce. Tak samo plusem jest wydanie. Mimo tego, że książka ma prawie 440 stron, jest ona lekka, przez co z łatwością można ją wrzucić do torebki bądź plecaka i nie martwić się, że będzie to zbędny bagaż. Książkę czyta się łatwo, oraz szybko. Naprawdę szybko. Mi zapoznanie się z Sekretem Julii zajęło niecałe dwa dni, co jak na wyżej wymienioną ilość stron, i jak na mnie to bardzo szybko. Powieść nie jest także przekoloryzowana, co uświadamia czytelnikowi, że życie nie jest łatwe. Książka idealna na długie wieczory podczas ferii zimowych, czy po prostu wolną chwilę. Z niecierpliwością czekam na trzecią część!




8/10




„ - Lubisz Szekspira? – pyta.
Dziwny przeskok.
Kręcę głową.
- Wiem o nim tylko tyle, że ukradł mi imię.”




Dotyk Julii
 Dotyk Julii | Destroy me | Sekret Julii | Fracture me | Dar Julii

7 komentarzy:

  1. Lubię tą książkę, tą serie i to bardzo. Już się nie mogę doczekać ostatniej

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pokochałam tom I. II dostałam w prezencie na urodziny i już nie mogę się doczekać, aż po niego sięgnę ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie mi się ją czytało :) Czekam na 3 część :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ^^'

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też kocham tą serie, czekam na 3 częsć <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ta książkę w planach, aczkolwiek odległych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już mnie ona kiedyś zainteresowała, więc może się za nią niedługo wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam! Po lekturze byłam zaskoczona rozwinięciem wątków i charakterów postaci. Tak na marginesie: TEAM WARNER :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen