niedziela, 16 lutego 2014

Liz Braswell - Dziewięć żyć Chloe King. Uprowadzona


Bezpieczeństwo. Słowo które ma wiele wcieleń. Jedna osoba może czuć się bezpieczna będąc w domu. Inna z ukochaną osobą. Jest to pojęcie względne, lecz czy bezpieczeństwo jest prawdziwe? Czy osoba która próbuje cię chronić może okazać się złą osobą, a to uczucie którym cię otoczyła pęknąć jak bańka mydlana? Tak. Nie. Nie wiem.
Chloe wreszcie trafia w bezpieczne miejsce, nadal przeżywając ubiegłe wydarzenia na moście GoldenGate. W tajemniczej posiadłości jest pełno ludzi takich jak ona - potomków starożytnej rasy kocich wojowników. Pozornie jest bezpieczna, ale czy na pewno? ? Czy Brian faktycznie jest jej śmiertelnym wrogiem? Wybucha wojna między członkami Stada a Bractwem Dziesiątego Ostrza, a dla nastolatki to oznacza następne problemy. Czy uda jej się wyjść cało?

Pierwszą część przeczytałam w grudniu. Mimo tego, że jak dla mnie była bardzo, bardzo słaba, postanowiłam zapoznać się z drugą częścią, tym bardziej, że była ona u mnie na półce, więc prędzej czy później i tak bym się za nią zabrała. Więc dlaczego nie? Bałam się. Bałam się, że ta część będzie gorsza od swojej poprzedniczki. Chyba bardziej nie mogłam się mylić. Dziewięć żyć Chloe King Uprowadzona okazała się wyśmienitą książką, przy której można się odprężyć i miło spędzić czas. Co więcej, mogłam na chwilę zatracić się w tym delikatnie przerysowanym świecie Mai i „zwykłych” ludzi.

W Uprowadzonej można również zauważyć, że Liz Braswell zdecydowanie poprawiła swój warsztat pisarski przez co powieść stała się bardziej interesująca i nie tak dziecinna. W poprzedniej recenzji narzekałam na przekleństwa. Cóż, tu jest ich o wiele mniej, jednak niekiedy występują one w złym momencie, gdzie zupełnie nie powinny się znaleźć. W drugiej części przygód Chloe King można także zauważyć, że autorka włożyła w tą powieść więcej serca. Jej pióro stało się lekkie i przyjemne w odbiorze, jak i potrafi zaciekawić czytelnika bez większego wysiłku. Akcja toczy się swoim tempem. Najważniejsze, że Liz nie uszczęśliwiała nas na siłę to nową akcją. Potrafiła wyczuć odpowiedni moment, kiedy powinno zdarzyć się coś odmiennego.

Bohaterowie również przeszli małą metamorfozę. Chloe z samolubnej i rozwydrzonej nastolatki zmieniła się w odpowiedzialną i myślącą dziewczynę. Ta zmiana zdecydowanie wyszła jej na lepsze. Bardziej pasuje jej ta „grzeczniejsza wersja” mimo, że pojawiają się momenty kiedy „pokaże pazurki” ale w chwili, kiedy jest do od niej oczekiwane. Jednak nadal nie ma zamiaru zostać posłuszna. Natomiast Amy wydaje się jeszcze bardziej wścibska niż zawsze. Jej charakterek stał się dość nieprzyjemny. W  przeciwieństwie do Upadłej, gdzie jej to pasowało, tak w Uprowadzonej staje się to dość uporczywe. Paul też dużo stracił w moich oczach. Autorka dobrze zrobiła zmieniając  Chloe, jednak jej przyjaciół już niekoniecznie,

Szata graficzna również jest ładna, mimo, że okładka nie wpasowała się w moje gusta. Pierwsza część która była prosta a mimo tego efektowna, bardziej mi się podobała. I mimo tego, że nie jestem nią zachwycona , to jednak jakiś swój urok ma.

Podsumowując Dziewięć żyć Chloe King. Uprowadzona okazała się o wiele lepsza od poprzedniczki.  Zakończenie sprawiło, że moja ciekawość sięga zenitu! Nie mogę się doczekać trzeciej części, jak i mam nadzieję, że ta tendencja zostanie również w niej zachowana. Właśnie czegoś takiego potrzebowałam. Lekkiej, niezobowiązującej lektury. I to dostałam. Polecam!





8/10





„Chloe nachyliła się i odwzajemniła pocałunek. Zimne szkło sprawiło, że nie mogła mu zrobić krzywdy”





Dziewięć żyć Chloe King

Upadła | Uprowadzona | Wybrana

5 komentarzy:

  1. Ja uważam drugą część za jeszcze gorszą. Nie spodobała mi się ta seria, ale jestem ciekawa zakończenia. To już jakiś plus :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałem tej książki i chyba czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej serii, ale Twoja recenzja zdecydowanie mnie zachęciła.

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż a wiec dam szanse dwójce :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! Nominowałam Cię do Liebster Blog Awards :)
    http://recenzjenadine.blogspot.com/2014/02/nominacja-do-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen