poniedziałek, 27 marca 2017

Przedpremierowo: Marissa Meyer - Bez serca

Chwytasz rękawice kuchenne, uśmiechając się delikatnie. Nachylasz się nad piekarnikiem. Spoglądasz na pyszne tarty, szczęśliwa, że tak ładnie wyrosły. Powolnym ruchem otwierasz drzwiczki, a w powietrzu unosi się delikatny, lecz słodki zapach. Kładziesz gorącą blachę na przygotowanej wcześniej podkładce. Do kuchni wpada służąca, a zarazem twoja przyjaciółka, śmiejąc się serdecznie. Przygląda się ciasteczkom, po czym przybija ci piątkę. Wyszło idealnie jak zawsze.

Catherine być może jest najbardziej pożądaną dziewczyną w Królestwie Kier i faworytą nieżonatego króla, ale jej myśli skupiają się na zupełnie innej rzeczy. Jest utalentowanym cukiernikiem, chce otworzyć własny sklep, gdzie mogłaby sprzedawać swoje wypieki. Jednak według jej matki jest to zajęcie niegodne kobiety, która ma możliwość zostania królową. Na balu, podczas którego władca chce się oświadczyć ukochanej, Cath poznaje niesamowitego i tajemniczego Jesta. Dziewczyna jest zdeterminowana, żeby być panią własnego losu. Ale w krainie przepełnionej magią, szaleństwem i potworami, przeznaczenie ma inne plany.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marissy Meyer, chociaż nie raz była mi polecana. Chciałam przeczytać Bez serca, gdyż jest to powieść nawiązująca do "Alicji w Krainie Czarów" którą uwielbiam. Jest to jednak opowieść o zupełnie innej postaci. Zanim Królowa Kier stała się postrachem Krainy, była tylko dziewczyną, która chciała się zakochać. I choć wydaje się, że to tylko kolejna średnia powieść o miłości, prawda jest zupełnie inna.

Praktycznie od razu wciągnęłam się w historię Cath. Samą główną bohaterkę bardzo polubiłam, rozumiałam, dlaczego tak bardzo zależy jej na cukierni. W pewnym sensie wydała mi się podobna do mnie, dzięki czemu odbierałam ją trochę inaczej, choć nie będę ukrywać, że od pewnego momentu zaczęła mnie coraz bardziej przerażać. Za to Jest zostaje jedną z moich ukochanych postaci. Nadworny błazen jest nie tylko zabawny, a także uroczy, tajemniczy, jest w nim coś... magicznego. I choć pojawia się tu jeszcze mnóstwo innych postaci, to oprócz tej dwójki trudno mi było kogokolwiek choć minimalne polubić. Wydaje mi się, że Marissa trochę za bardzo skupiła się na głównych bohaterach, przez co reszta zlała się w jedną całość, ciągle powielając ten sam schemat z okropną cechą.

Patronat Boook Reviews
Autorka przedstawiła tą historię w niesamowity sposób, idealnie splatając świat Lewisa Carrolla z własną wyobraźnią. Nie zabrakło więc bohaterów znanych nam z Alicji, takich jak Kapelusznik, Biały Królik, Marcowy Zając czy Kot z Cheshire. Każdy kto szuka odrobiny tajemniczości i grozy, także znajdzie tu coś dla siebie. Bez serca jest świetną książką, której czytanie jest samą przyjemnością, mimo tego, że prawie od początku można się domyślić, jak się skończy. Jednak najlepsze jest szukanie punktu, który do tego doprowadził. Świetna historia warta ogromnej uwagi.


9/10




"Tak się składa, panie Jest, że czasem wierzę w aż sześć niewiarygodnych rzeczy jeszcze przed śniadaniem."


PREMIERA 28 CZERWCA!


Za możliwość poznania historii pewnej cukierniczki dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc!

4 komentarze:

  1. Jestem ogromnie ciekawa tej pozycji. Uwielbiam autorkę za napisanie Cinder i Scarlet, więc będę wyczekiwać premiery :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z początku raczej mnie ten tytuł nie ciekawił, jednak teraz wydaje mi się, że gdybym po niego nie sięgnęła, na prawdę mocno bym żałowała :) Gdy tylko nadarzy się ku temu okazja, na pewno przeczytam :)
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie pięknie, ale ta jakże bestsellerowa saga księżycowa została u nas zmasakrowana i niedokończona przez kochany Egmont. Pytanie, czy papierowy księżyc po wydaniu Heartless planuje wznowić sagę księżycową i wydać ją wreszcie kompletną i z oryginalnymi okładkami? To wstyd, że taka dobra seria została w ten sposób potraktowana. Mam nadzieję, że posprzątają po Egmoncie i zrobią dobrą robotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo, to Papierowy Księżyc planuje wznowić Sagę księżycową :) Co do okładek nie mam pojęcia, a kompletna raczej będzie, ale trochę im to zajmie ;)

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen