piątek, 14 czerwca 2013

Dariusz Rekosz - Pocztówka z Toronto

Bieda. Wszędzie bieda. Nikogo na nic nie stać.Jeszcze trzeba zapłacić za pogrzeb... I kto weźmie na to pieniądze? Jeszcze szkoła, zabawa, jedzenie... Jak mogę zarobić pieniądze? W sklepie? Nie. Nie mam czasu. Mogę pomagać w przedszkolu? Nie, tym bardziej nie mam czasu. To co mogę zrobić? Nie wiem.

Nastoletniej Monice zmarł ojciec - główne źródło dochodów, jej i jej matki. Pewnego dnia do jej klasy dołącza dziwny i tajemniczy Dominik, który przyjechał spod Warszawy. Niedługo później w szkole zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Monika myśli że to coś związanego z nowym. Nie myli się. Czy da się wciągnąć w nielegalne interesy? I czy zwróci uwagę na Włodka - chłopaka który zawsze jej pomoże?

Książka jakoś specjalnie nie wciąga. Dobra, mogę zrozumieć że pan Rekosz jest starszy, ale jeśli mu to nie wychodzi, to niech nie pisze. Mi osobiście, strasznie ta powieść się nie spodobała. Co do języka - wiejski. Niektóre zwroty są żywcem wyciągnięte z lat 80. Takich nastolatków jak ja , bądź ty niezbyt takie zwroty jak "tobołki" czy coś, nie interesują.

Postacie też są nijakie. Płytkie. Monika Żyłkowska - Żyłka - jest niezdecydowaną dziewczyną która nie wie co robić. Dorota jakośtam - Mrówa - Mała, głupia i kurduplowata. Przez większość książeczki zachowuje się jak królewna. Reszta mnie wkurza, jak nie wiem co. Sprawy Dominika nie skomentuję.

Podsumowanie. Książka jest nuda. Bardzo. Język nie zachwyca, i jest wiejski. Bohaterzy są płytcy i bezcelowi. Miałam dać ocenę 1, ale ostatecznie wybrałam 2/10, ponieważ dziękuję losowi że książka jest krótka. Dziękuję,



2/10



"Przyślę ci pocztówkę, mamo... Zobaczysz, jaka będzie piękna".

7 komentarzy:

  1. Fakt, książka nie była jakaś wybitna, ale nie była też taka zła ;) Dla mnie to taka książka na jeden raz była ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytalam i wspominam ja dosc milo. Moze rewelacji nie bylo, ake wg mnie jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam ochoty na tę książkę, a Twoja ocena i recenzja tylko mnie utwierdziły w przekonaniu, że nie jest to książka dla mnie...

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym chciała tę książkę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zamówiłam tą książkę, przeczytam pewnie w wakacje ;)
    MAm nadzieję, że aż tak źle nie będzie ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. A już zaczynałam żałować, że po nią nie sięgnęłam. Podtrzymałaś mnie na duchu tą negatywną opinią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że książka należy do tych średnich, a tu proszę... Raczej jej sporo do przeciętności brakuje widzę:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Bardzo mi miło jeśli komentujesz moje posty, ale jeśli nie przeczytałeś całego posta to go nie komentuj 'tak' lub 'nie' bądź 'przeczytam' lub 'nie przeczytam'. Wykaż się i skomentuj po przeczytaniu. Dziękuję.

Pozdrawiam,
Sophie Carmen